KRÓTKO W TEMACIE #17: o jakieś twitterowej dramie, kasztanach, transferach i kilku pomniejszych rzeczach…

Ostatnio miałem sporo zajęć zawodowych i na Zagłębie miałem mniej czasu. Ze wstydem przyznaję, że jeszcze nie wszystkie mecze w tym sezonie obejrzałem (trzech mi brakuje). Coś tam chwilę z kimś pogadam, twitterka przejrzę, na fejsbuniu konkurs Typera poprowadzę, czasem coś podlinkuję i tyle…
No ale pojawiło się kilka tematów ostatnio, to się odniosę. Zacznę od poza-sportowych.
Jakaś drama/aferka o Rzeczniczkę wybuchła (na tłiterku tylko, i w bardzo okrojonym gronie). Nie wiem o co kaman dokładnie. Jedni ją bronią dodając, że pisanie o niej to „atak na Zagłębie” ( 🙂 🙂 🙂 ), inni z kolei, że ma ona wykształcenie niezgodne z wymogami licencyjnymi (tak, nawet Rzecznik musi być taki a nie inny… oświetlenie boiskowe musi mieć odpowiednią ilość luxów, a Rzecznik odpowiednią ilość odpowiednich dyplomów).

info ze strony Zaglebie.com
Podręcznik licencyjny Ekstraklasy

Moje zdanie o Pani Rzecznik jest żadne. Wiem, że jest. Tyle. Jak wykonuje swoją robotę? To już musieliby się wypowiadać dziennikarze zewnętrzni (tylko poważniejsi tacy, ogólnopolscy a nie ci, których kupić można darmowym biletem na vipa), ale w najgorszym wypadku jest przeciętna. No, bo gdyby była zła to ogólnie by się tak o niej pisało (miał takie epizody rok temu z okładem Rzecznik Pogoni bodajże… któryś tam z Termaliki o ile dobrze pamiętam… o naszych nic, czyli jest przynajmniej OK).

Czy ja osobiście potrzebuję jej dyplomów do czegoś? Nie. Widziałem już w życiu ludzi z dyplomami którzy nic nie potrafili oraz ludzi bez dyplomów, którzy potrafili wiele.
Zadania Rzecznika to ułatwiać mediom zewnętrznym pracę przy meczu, ogólne zapewnienie godnych warunków, dobra współpraca, sprawne organizowanie konferencji pomeczowych, takie tam… No i jeszcze ogólna komunikacja klubu ze światem. Tu jest słabo… Są zarzuty, że nie podaje wielu informacji o które kibice na Twitterze pytają… Ale czy to wina Pani Rzecznik? Tego nie wiem, ale powiem tak – jakoś rok temu z okładem robiłem wywiad z pracownikiem Marketingu (do znalezienia w „wywiadach”), spytałem go o godziny pracy jakie u nich obowiązują i słuchajcie – nie mógł odpowiedzieć, bo mieli zakaz 🙂 Nie pamiętam już teraz od kogo, ale to chyba nie było od Rzecznika tylko ogólnie jakichś takich zasad pracy w spółce. Zwykłe pytanie i „sorry, niestety nie mogę”. Może Pani Rzecznik też nie może pewnych rzeczy mówić? Nie zdziwiłoby mnie to. Ktoś powie „jakby miała jaja to by się postawiła”… No pewnie tak, ale ona młoda jest, pierwsza poważna praca i co? Ma ją ryzykować stawianiem się przełożonym w imię czego? Tego, by raptem kilkaset osób usłyszało (bo takie jest naprawdę zainteresowanie materiałami Zagłębia w necie) np. co naprawdę dolega Żivcowi? Skoro klub tego nie komunikuje to pewnie jakiś problem wstydliwy (if you know what I mean) albo deprecha… To tak wiele zmieni w naszym życiu, że się dowiemy? Ja osobiście wolałbym wiedzieć, kto kurwa scout’ował Gabriszwilego, bo typ nic nie potrafi. Ostatnio w lidze nie okiwał gościa, który leżał na ziemi!!!…Matkobosko ostatni raz widziałem coś takiego na wf-ie w podstawówce (gdzie, jak wiecie, nie każdy musi umieć grać w piłkę). Pewnie Guldan znając jego „umiejętności” 🙂

***

I w ten o to sposób przechodzę do kolejnego tematu. Gruzińskie „kasztany”. Co jeden to lepszy. Znaczy się temu Giorbe-coonrobi?wtej-lidze coś czasem wyjdzie, ale częściej wychodzi mu jakaś wpadka typu zrobienie karnego dla przeciwnika. Mieliśmy Bartolewskiego : dwa sezony temu słabo wyglądał, sezon temu całkiem OK jak (w moim prywatnym rankingu był 5-tym Piłkarzem ZL ze średnią 4,96) i kiedy teraz były podstawy by oczekiwać, że Mateusz zrobi kolejny krok to ktoś mu ściąga konkurencję, która nic nie wnosi… Po co nam ten Gruzin?
A jeszcze śmieszniej jest z Gabriszwilim, ten to jest dopiero „as”. To ja już wolałbym Arka Woźniaka na tej prawej pomocy. Popatrzcie – fragment meczu naszych. Nietrudno rozszyfrować, którzy to gruzini 🙂 🙂 🙂

Pozostałe transfery to Bohar (póki co 9 meczów i 2 gole. Przed sezonem sporo TwitteraZL kalkulowało, że tych goli będzie miał ze 2 razy więcej), Makowski (zaskakująco OK jak na oczekiwania… IMO nie ma takich „skoków” jak Żubrowski, który potrafił zrobić coś super a po chwili coś mega głupiego. Tomasz raczej „trzyma się normy”), Jach (zaskakująco „tak sobie” jak na moje oczekiwania wobec niego… ostatnim meczem – jak to ktoś fajnie gdzieś skomentował : „raczej sobie zamknął drogę powrotną do Premier League” 🙂 ), Woźniak (OK, robi to do czego został zatrudniony).

***

Co tam się ostatnio jeszcze wydarzyło? Aha – wtopa z Motorem. Stokowiec tłumaczy, że to przez kontuzje które zabrały m.in. Kurminowskiego 🙂 Naprawdę tak powiedział. Już 4 mecze w Ekstraklasie wygraliśmy bez Kurminowskiego, ale z outsiderem 2.ligi przegraliśmy, bo go brakło 🙂 Outsiderem – oni tam są na drugim od końca miejscu 🙂

***

Odwieczny problem z napastnikami. Moja opinia – lepiej już niech gra ten Adamski niż miałby Doleżal. Z pierwszego jeszcze może co będzie, z drugiego już nie. Aha – tym, którzy piszą że Adamski to wysoki kołek i że coś tam… No, to teraz wiecie jak wyglądał Buksa gdy dla nas grał 🙂 Identycznie to wyglądało i go pożegnaliśmy, a potem płacz „ekspertów” na forach, że my to nie umiemy w transfery a Pogoń go opchnęła za kilka mln euro 🙂 Nie twierdzę, że Adamski pójdzie śladem Buksy, nie… Może pójdzie może nie, nie wiem. Piszę po prostu, że Buksa wyglądał identycznie.

***

Co u tych co od nas odeszli? No, Poręba zgodnie z oczekiwaniami raczej siedzi na ławce (choć i tak już 4 mecze ma na koncie), Szysz w sumie też (teraz jakąś kontuzję złapał, ale póki był zdrowy to na murawę wychodził (15 meczów – 2 gole… 15 meczów ale minut tylko 382… czyli pełnych to tak z 4 i niecałe pół)

***

Co jeszcze się działo? Aha, odpadliśmy z Młodzieżowej Ligi Mistrzów z drużyna Ukraińską… Nie strzeliliśmy im choćby jednej bramki w dwumeczu, nie jest to dobry prognostyk dla naszej młodzieży.
Z innych ciekawostek: oglądam sobie czasem mecze rezerw i wiecie co? Chłopaki mają średnio 20 lat i grają przeciw tym doświadczonym seniorom jak równy z równym FIZYCZNIE. Nie dają się przepychać, umieją zawalczyć. A wspominam o tym, bo w C+ lubią powielać ten mit, że „z młodymi trzeba ostrożnie, bo w juniorach się inną piłkę gra, mniej fizyczną”. Głąby zapominają, że po drodze z zespołu juniorów są rezerwy przecież 🙂

***

No i to tyle w tym naszym grajdole, kolejny przeciętny sezon się szykuje (chociaż… pamiętacie 2015/16? Jesień też tak wyglądała a na wiosnę poszedł taki szturm na czub tabeli że ho ho ho 🙂 A wystarczyło wtedy, że przyszedł do nas jakiś odpad z ligi belgijskiej 🙂 Może teraz też tak będzie? Wystarczy dobry transfer zrobić. TYLKO TYM RAZEM NIE MA KOMU GO PRZEPROWADZIĆ ha ha ha)

Aha – no i Kacper Bieszczad został Królem Twittera! I brawo chłopaku! Ktoś tam mu czasem napisze coś w stylu „więcej trenuj a mniej pisz”, ale widziałem jak Kacper raz elegancko skontrował „a ile mogę pisać na dzień?”… Chyba zgasił typa, bo żadnej próby odpowiedzi nie widziałem 🙂

One thought on “KRÓTKO W TEMACIE #17: o jakieś twitterowej dramie, kasztanach, transferach i kilku pomniejszych rzeczach…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *