{"id":3712,"date":"2021-01-06T20:19:16","date_gmt":"2021-01-06T19:19:16","guid":{"rendered":"http:\/\/www.zaglebiak.com\/?p=3712"},"modified":"2021-01-08T13:35:46","modified_gmt":"2021-01-08T12:35:46","slug":"pamietam-75latzaglebia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/2021\/01\/06\/pamietam-75latzaglebia\/","title":{"rendered":"Pami\u0119tam (#75latZag\u0142\u0119bia)"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Nie mam dobrej pami\u0119ci i nie jest to \u017cadn\u0105 tajemnic\u0105. Lubi\u0119 j\u0105 okre\u015bla\u0107 mianem &#8222;Szwajcarskiej&#8221; troch\u0119 nawi\u0105zuj\u0105c do produktu dumnej tradycji serowarstwa w okolicach Emmental. Cz\u0119sto mam wi\u0119c zapisane w pami\u0119ci tylko wyrywki z dawnych lat. Czasem odg\u0142osy, czasem zapachy, a czasem pojedyncze kadry, jak z rolki filmu wywo\u0142anego w ciemni i poci\u0119tego na kawa\u0142ki, by zachowa\u0107 tylko te jej cz\u0119\u015bci, kt\u00f3re wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 z emocjami i wspomnieniami. Dobrymi, z\u0142ymi, smutnymi. Po prostu wa\u017cnymi. Opowiem Wam, co pami\u0119tam&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zag\u0142\u0119bie Lubin w du\u017cym stopniu wype\u0142nia\u0142o moje \u017cycie. Nie zawsze by\u0142o na pierwszym miejscu, a by\u0142y te\u017c dni, kiedy nie by\u0142o na drugim, ani nawet na pi\u0105tym. Parafrazuj\u0105c pewnego znajomego neurochirurga, m\u00f3g\u0142bym nawet powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142 czas, i\u017c by\u0142a to moja si\u00f3dma ulubiona rzecz. Jednak zanim do tego dosz\u0142o, w pami\u0119ci mia\u0142em ju\u017c zapisanych kilka wa\u017cnych moment\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Zanim zaczn\u0119, musz\u0119 Was jednak o jedno prosi\u0107. Nie pami\u0119tam dok\u0142adnie chronologii. Z czasem pozaciera\u0142a si\u0119 gdzieniegdzie w pami\u0119ci zupe\u0142nie i pewnie znajdziecie tu kilka tego przyk\u0142ad\u00f3w, wi\u0119c je\u015bli przekr\u0119c\u0119 kolejno\u015b\u0107, przymknijcie na to oko, prosz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Zacznijmy od pocz\u0105tku&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszy kontakt z Zag\u0142\u0119biem mia\u0142em, gdy zbli\u017ca\u0142em si\u0119 do wieku lat 10. Nie wiem, ile czasu przed pierwsz\u0105 dych\u0105 si\u0119 to naprawd\u0119 zacz\u0119\u0142o, ale wiem, \u017ce gdy zbli\u017ca\u0142y si\u0119 pierwsze dwie \u015bwieczki na moim urodzinowym torcie, sprawy nabra\u0142y wyra\u017anego tempa.<\/p>\n\n\n\n<p>Po pierwsze Pan Janusz Rak zdecydowa\u0142 si\u0119 skaperowa\u0107 mnie i kilku innych ch\u0142opak\u00f3w z SP11 na drug\u0105 stron\u0119 p\u0142otu, czyli do SP10 (Micha\u0142 Dembicki, Tomek Ja\u0144ski, Grzesiek Czarnecki &#8211; on jednak wybra\u0142 tenis &#8211; i ja). Dla tych z Was, kt\u00f3rzy nie mieli nigdy okazji by\u0107 na Przylesiu, spiesz\u0119 wyja\u015bni\u0107, i\u017c obie te szko\u0142y s\u0105 obok siebie, a jedyne co dzieli\u0142o p\u0142oty ich boisk, to w\u0105ski chodnik i drzewa Jarz\u0119b\u00f3w posadzonych w szpalerze po obu jego stronach. To w\u0142a\u015bnie w &#8222;dziesi\u0105tce&#8221; tworzy\u0142a si\u0119 pierwsza klasa pi\u0142karska pod patronatem Zag\u0142\u0119bia, do kt\u00f3rej z ca\u0142ego miasta zebrano najzdolniejszych ch\u0142opak\u00f3w. Tak oto prawie 30 lat temu zacz\u0119to k\u0142a\u015b\u0107 podwaliny pod obecn\u0105 Akademi\u0119 Pi\u0142karsk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2021\/01\/rok-1991-i-pasowanie-na-zawodnikow-zaglebia.-sp-10-kl.-iv-d-zdjecie-4.jpg?w=774\" alt=\"\" class=\"wp-image-1900\"\/><figcaption>Pasowanie na zawodnika Zag\u0142\u0119bia Lubin w SP 10 w 1991 roku.<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Po drugie w tym czasie Zag\u0142\u0119bie by\u0142o na fali. Chwil\u0119 wcze\u015bniej zdobyli\u015bmy wicemistrzostwo Polski i w\u0142a\u015bnie szli\u015bmy po nasze pierwsze z\u0142oto. Nie b\u0119d\u0119 udawa\u0142, \u017ce co\u015b z tamtych mecz\u00f3w pami\u0119tam, bo tak nie jest. Pami\u0119tam jednak, \u017ce by\u0142em ju\u017c wtedy absolutnie poch\u0142oni\u0119ty Zag\u0142\u0119biem, a kadr, kt\u00f3ry do dzi\u015b utkwi\u0142 mi w pami\u0119ci, to ten, w kt\u00f3rym po decyduj\u0105cym meczu, ca\u0142a murawa stadionu wype\u0142ni\u0142a si\u0119 kibicami.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce by\u0142em wtedy na trybunie klubu kibica i gdy starsi bez pardonu forsowali p\u0142ot, kt\u00f3rego ju\u017c nikt nie broni\u0142, mnie ojciec na to nie pozwoli\u0142 i swoj\u0105 drog\u0119 na muraw\u0119 musia\u0142em odby\u0107 przez tunel pod star\u0105 wielk\u0105 tablic\u0105 wynik\u00f3w. Na murawie by\u0142o mn\u00f3stwo ludzi, ale jeden z ch\u0142opak\u00f3w, kt\u00f3rzy mieszkali obok mnie i je\u015bli mnie pami\u0119\u0107 nie myli mocno &#8222;udzielali si\u0119&#8221; wtedy w klubie kibica jakim\u015b cudem mnie rozpozna\u0142 i ca\u0142\u0105 fet\u0119 na murawie nosi\u0142 na barana, a\u017c znalaz\u0142 mnie w ko\u0144cu ojciec. Go\u015b\u0107 mia\u0142 2 metry (albo tak to wygl\u0105da\u0142o w oczach dzieciaka), wi\u0119c widok mia\u0142em doskona\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 pi\u0119kny czas. \u017by\u0142o si\u0119 pi\u0142k\u0105 i oddycha\u0142o ni\u0105 ca\u0142\u0105 dob\u0119. W szkole wychowawc\u0105 i zarazem nauczycielem wychowania fizycznego by\u0142 wspomniany Janusz Rak, czyli cz\u0142owiek, kt\u00f3ry popo\u0142udniami by\u0142 te\u017c naszym trenerem w Zag\u0142\u0119biu. A po szkole? Po szkole gra\u0142o si\u0119 jeszcze w ga\u0142\u0119 na podw\u00f3rku ze starszymi. Pami\u0119tam, do dzi\u015b ksyw\u0119 jednego z nich. M\u00f3wili na niego Zejer. Dzi\u015b to ju\u017c nie do pomy\u015blenia, aby kto\u015b mia\u0142 ksyw\u0119 po pi\u0142karzu Zag\u0142\u0119bia.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Potem by\u0142 oczywi\u015bcie wielki Milan. Tego si\u0119 nie da zapomnie\u0107. Pami\u0119tam, \u017ce uda\u0142o mi si\u0119 zdoby\u0107 bilet na 40-stk\u0119 i stoj\u0105c tu\u017c nad dawnym tunelem robi\u0107 zdj\u0119cia przez siatk\u0119, a potem poda\u0107 go komu\u015b, kto zrobi\u0142 mi je z poziomu murawy. Nie pami\u0119tam ju\u017c, kto to by\u0142, ale zdj\u0119cia zachowa\u0142em do dzi\u015b, cho\u0107 ich jako\u015b\u0107 pozostawia wiele do \u017cyczenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119\u0142y si\u0119 te\u017c pojawia\u0107 pierwsze rysy. Z perspektywy czasu nadal nie umiem tego posk\u0142ada\u0107 w ca\u0142o\u015b\u0107 i wyja\u015bni\u0107, dlaczego sta\u0142o si\u0119, jak si\u0119 sta\u0142o, ale kolejne moje wspomnienie, to trener Rak karc\u0105cy mnie wzrokiem za okrzyk &#8222;Jeszcze 10 sekund!&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Sytuacja mia\u0142a miejsce na jakim\u015b halowym turnieju. Nie by\u0142em do\u015b\u0107 dobry, aby trener zabra\u0142 mnie ze swoj\u0105 dru\u017cyn\u0105 (jako Zag\u0142\u0119bie), ale by\u0142o mi dane zagra\u0107 na nim w barwach &#8211; je\u015bli mnie pami\u0119\u0107 nie myli &#8211;  kadry wojew\u00f3dztwa. Troch\u0119 to namieszane, ale tak to kiedy\u015b funkcjonowa\u0142o. No wi\u0119c jako kadra wygrywali\u015bmy decyduj\u0105cy mecz z Zag\u0142\u0119biem, a ja \u0142api\u0105c oddech, po zmianie, zerkn\u0105\u0142em na zegarek odmierzaj\u0105cy czas do ko\u0144ca meczu. No i posz\u0142o. Wiem, \u017ce potem trener t\u0142umaczy\u0142 mi powody swojego rozczarowania, ale one z czasem si\u0119 ju\u017c zatar\u0142y. Tamto spojrzenie jednak nigdy!<\/p>\n\n\n\n<p>Trener Rak to w og\u00f3le osobna opowie\u015b\u0107. Cz\u0142owiek instytucja w moich oczach, poza tym \u015bwietny facet, kt\u00f3ry zreszt\u0105 do dzi\u015b dba o m\u0142odzie\u017c Zag\u0142\u0119bia, a o kt\u00f3rym nas\u0142ucha\u0142em si\u0119 tak\u017ce od rodzic\u00f3w ch\u0142opak\u00f3w obecnie z naszej AP mn\u00f3stwo pochwa\u0142. Ja pami\u0119tam jednak jeszcze wyra\u017anie dwie rzeczy. Raz, gdy pochwali\u0142 mnie za zagranie, kiedy dobrze uda\u0142o si\u0119 przyj\u0105\u0107 pi\u0142k\u0119 na klatk\u0119 i zaraz potem z woleja zdoby\u0107 \u0142adn\u0105 bramk\u0119, a drugie to jego okrzyk &#8222;Tylko nie stra\u0107!&#8221;, kt\u00f3re pojawia\u0142o si\u0119 bardzo cz\u0119sto podczas naszych trening\u00f3w. To by\u0142o dawno temu, szkolenie u nas posz\u0142o o lata \u015bwietlne do przodu, ale za ka\u017cdym razem, gdy s\u0142ysz\u0119 obecnie debat\u0119 o szkoleniu w polskiej pi\u0142ce, zawsze u\u015bmiecham si\u0119 wtedy pod nosem. Je\u015bli jakim\u015b cudem trener Janusz to czyta, to pozdrawiam go gor\u0105co.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Kiedy moja przygoda z Zag\u0142\u0119biem jako zawodnik powoli dobiega\u0142a ko\u0144ca, rozpoczyna\u0142a si\u0119 moja przygoda z klubem w zupe\u0142nie innej roli. Jako bardzo aktywny cz\u0142onek for\u00f3w dyskusyjnych o Zag\u0142\u0119biu, dosta\u0142em propozycj\u0119 wsp\u00f3\u0142pracy z tworz\u0105cym si\u0119 dopiero portalem Sportowe Fakty. Sta\u0142o si\u0119 wi\u0119c jasne, \u017ce Zag\u0142\u0119bie zn\u00f3w zacznie wype\u0142nia\u0107 wi\u0119kszo\u015b\u0107 moich dni.<\/p>\n\n\n\n<p>Pisanie o meczach, relacje, zapowiedzi to jedno, ale by\u0142 to czas kiedy cz\u0142owiek zacz\u0105\u0142 na dobre poznawa\u0107 innych jemu podobnych. W pewnym momencie do &#8222;SF&#8221; do\u0142\u0105czy\u0142 doskonale znany wszystkim Wacek Wachnik i przez pewien czas razem pisali\u015bmy o Zag\u0142\u0119biu. Nied\u0142ugo potem r\u00f3wnie\u017c Janusz Napi\u00f3rkowski &#8211; znany w\u00f3wczas jako JasioJasio &#8211; sta\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 paczki, kt\u00f3ra potem przez jaki\u015b czas orbitowa\u0142a mniej lub bardziej wok\u00f3\u0142 Zag\u0142\u0119bia. <\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-resized is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2021\/01\/wachnik-i-michal-szczygiel-w-sali-konferencyjnej.jpg?w=1024\" alt=\"\" class=\"wp-image-1894\" width=\"742\" height=\"556\"\/><figcaption>Ja i Wac\u0142aw Wachnik w sali konferencyjnej. Fot. Janusz Napi\u00f3rkowski<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam dzie\u0144, w kt\u00f3rym inaugurowano nowe jupitery. Sternikiem Zag\u0142\u0119bia by\u0142 wtedy bodaj\u017ce Marcin Fortu\u0144ski, kt\u00f3ry lubi\u0142 powtarza\u0107 zdanie &#8222;Na Zag\u0142\u0119bie wypada chodzi\u0107&#8221;. Ca\u0142a uroczysto\u015b\u0107 odbywa\u0142a si\u0119 na g\u0142\u00f3wnej p\u0142ycie. Gdy ju\u017c po niej wraca\u0142em do domu i po raz pierwszy mia\u0142em okazj\u0119 zobaczy\u0107 stadion po zmroku sk\u0105pany w sztucznym \u015bwietle, cz\u0142owiek przez chwil\u0119 czu\u0142 si\u0119 jak na najlepszych stadionach \u015bwiata. Robi\u0142o to takie wra\u017cenie. Czas lecia\u0142, a dzi\u0119ki kolejnym zmianom w klubie zmienia\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie\u017c mo\u017cliwo\u015bci. <\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam sw\u00f3j pierwszy mecz, obejrzany ze s\u0142ynnej Jask\u00f3\u0142ki. Nie by\u0142o to dla mnie najlepsze mo\u017cliwe miejsce pod k\u0105tem \u015bledzenia wydarze\u0144 boiskowych &#8211; wszak od ma\u0142ego posiadam wad\u0119 wzroku &#8211; ale to uczucie, \u017ce znajduje si\u0119 cz\u0142owiek w gronie &#8222;wybranych&#8221; robi\u0142o ogromne wra\u017cenie. Potem by\u0142em tam jeszcze wielokrotnie, czasem jako zaproszony go\u015b\u0107, a czasem w kabinach dziennikarskich z akredytacj\u0105. Pierwszego razu si\u0119 jednak nie zapomina.<\/p>\n\n\n\n<p>Skoro ju\u017c jeste\u015bmy przy Jask\u00f3\u0142ce, to z ni\u0105 zwi\u0105zanych jest kilka wspomnie\u0144. Pierwsze to ewidentnie odpuszczony mecz derbowy ze \u015al\u0105skiem, gdy w pierwszej po\u0142owie go\u015bcie nie mieli tu nic do powiedzenia, by w drugiej wygra\u0107 mecz przy absolutnie kompromituj\u0105cej postawie Miedziowych. W\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 prezesa Kardeli, to jedno, ale w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 kibic\u00f3w by\u0142a tak wielka, \u017ce gaz \u0142zawi\u0105cy, kt\u00f3ry zosta\u0142 wrzucony przez nich do klubowego budynku, skutecznie odci\u0105\u0142 wszystkich, b\u0119d\u0105cych na Jask\u00f3\u0142ce (w tym mnie), od mo\u017cliwo\u015bci opuszczenia budynku. Wszak do dyspozycji by\u0142a tylko niewielka winda i bardzo w\u0105ska klatka schodowa i obie wype\u0142nione by\u0142y gazem. Sp\u0119dzili\u015bmy tam wtedy dobre 2 godziny.<\/p>\n\n\n\n<p>Z Jask\u00f3\u0142k\u0105 kojarzy mi si\u0119 jeszcze jeden zapach. R\u00f3wnie nieprzyjemny. Kt\u00f3rego\u015b pi\u0119knego dnia ligowego, do Lubina przyjecha\u0142a Pogo\u0144, kt\u00f3r\u0105 w tamtym czasie zarz\u0105dza\u0142 Sabri Bekdas. Przyjecha\u0142 on wi\u0119c ze swoj\u0105 \u015bwit\u0105 na Dolny \u015al\u0105sk i jako go\u015b\u0107 honorowy zasiad\u0142 na g\u00f3rze. Siedzia\u0142em rz\u0105d za nimi i do dzi\u015b pami\u0119tam obrzydliwy wr\u0119cz smr\u00f3d cygar, kt\u00f3re ze sob\u0105 przywie\u017ali i podczas meczu palili. To by\u0142 czas, gdy do\u015b\u0107 sprawnie ju\u017c pali\u0142em papierosy, wi\u0119c zapach tytoniu nie by\u0142 mi zbyt straszny, a jednak tego wysiedzie\u0107 si\u0119 nie da\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Na g\u00f3rze p\u0119k\u0142o te\u017c kilka piw i drink\u00f3w, zajada\u0142o si\u0119 czasem naprawd\u0119 fajne smako\u0142yki (szkoda, \u017ce nie pami\u0119tam, czy to ju\u017c czasy Lubinpexu), pozna\u0142o kilku fajnych ludzi, z kt\u00f3rymi do dzi\u015b o Zag\u0142\u0119biu mo\u017cemy gada\u0107 do rana.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedn\u0105 z tych os\u00f3b, kt\u00f3re w tamtych czasach pozna\u0142em by\u0142 Robert Sadowski.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Z Robertem do\u015b\u0107 szybko z\u0142apali\u015bmy wsp\u00f3ln\u0105 fal\u0119. On zaczyna\u0142 wtedy swoj\u0105 przygod\u0119 w Zag\u0142\u0119biu, a \u017ce w klubie by\u0142o mnie wtedy do\u015b\u0107 sporo, cz\u0119sto co\u015b razem ogarniali\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak pewnego dnia wozili\u015bmy po mie\u015bcie nowych Brazylijczyk\u00f3w i pewnego Kolumbijczyka. Nasze miny po tym cholernym meczu w tym cholernym dla Zag\u0142\u0119bia P\u0142ocku, gdy przegrywali\u015bmy fina\u0142 Pucharu Polski w spos\u00f3b wr\u0119cz koncertowy. Pami\u0119tam nasz wypad do Wroc\u0142awia za pi\u0142karzami, kt\u00f3rzy postanowili pojecha\u0107 tam na balety taks\u00f3wk\u0105 i miny naszych &#8222;milusi\u0144skich&#8221;, gdy z lekk\u0105 szyder\u0105 witali\u015bmy si\u0119 z nimi przy barze w rynkowym Radio Barze.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-resized is-style-default\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2021\/01\/wachnik-final-pp-plock-2006.jpg?w=680\" alt=\"\" class=\"wp-image-1898\" width=\"735\" height=\"551\"\/><figcaption>Ja z Robertem Sadowskim i Bra\u0107mi Wachnik na p\u0142ockim stadionie.<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Poza tym by\u0142y te\u017c kolejne niemi\u0142e do\u015bwiadczenia. Troch\u0119 w my\u015bl zasady &#8222;Nigdy nie poznawaj swojego idola&#8221;, pi\u0142ka w tamtym czasie traci\u0142a ju\u017c coraz bardziej sw\u00f3j urok. Kolejne jej brzydkie twarze pojawia\u0142y si\u0119 czasem na porz\u0105dku dziennym, wi\u0119c cz\u0142owiek zaczyna\u0142 nabiera\u0107 coraz nowego dystansu. Przegrane mecze w Grodzisku (kt\u00f3re przegrane by\u0107 nie mia\u0142y prawa), wygrane w Radomsku, gdzie bramka strzeli\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bciwie sama i przy w zasadzie \u017cadnej naszej pomocy. No i Kobylin. To przela\u0142o czar\u0119 goryczy w sercach bardzo wielu naszych kibic\u00f3w. Ale cz\u0142owiek wraca\u0142. Zawsze wraca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak pewnego dnia na forum kibic\u00f3w Zag\u0142\u0119bia, kilka do\u015b\u0107 interesuj\u0105cych wpis\u00f3w wysz\u0142o spod r\u0119ki u\u017cytkownika o pseudonimie MB. Wtedy naprawd\u0119 zacz\u0119\u0142o si\u0119 robi\u0107 ciekawie. Chwil\u0119 to trwa\u0142o, ale gdy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce \u00f3w cz\u0142owiek to Mariusz Bober, na zamkni\u0119tej cz\u0119\u015bci forum zwanej VIP zaroi\u0142o si\u0119 od pyta\u0144. Dyskusje trwa\u0142y w niesko\u0144czono\u015b\u0107 w wielu tematach, ale gdy sprawa nowego stadionu nabra\u0142a realnego kszta\u0142tu, zn\u00f3w pojawi\u0142a si\u0119 nadzieja na lepsze jutro. Ostatnio nawet przekaza\u0142em Krzy\u015bkowi Kostce p\u0142yt\u0119 odr\u0119cznie podpisan\u0105, kt\u00f3r\u0105 wtedy otrzyma\u0142em goszcz\u0105c u Mariusza w biurze Ecorenu z ostateczn\u0105 wizualizacj\u0105 i wszelkimi danymi dotycz\u0105cymi wybranego ju\u017c projektu.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142em du\u017co szcz\u0119\u015bcia m\u00f3c wtedy funkcjonowa\u0107 i orbitowa\u0107 w\u015br\u00f3d ludzi, kt\u00f3rzy z Zag\u0142\u0119bia uczynili wtedy klub, z kt\u00f3rego ka\u017cdy kibic Miedziowych m\u00f3g\u0142 by\u0107 dumny. Nowy stadion (drugi po Kielcach), drugie mistrzostwo, rozmach, polot i wszystko z u\u015bmiechem na ustach i dla kibic\u00f3w, a nie pod publiczk\u0119 i dla w\u0142asnych korzy\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, gdy po raz pierwszy zobaczy\u0142em transparent &#8222;Copper Pride Fans&#8221; na naszym p\u0142ocie. \u017badna inna flaga wcze\u015bniej czy p\u00f3\u017aniej nie zrobi\u0142a na mnie takiego wra\u017cenia. To by\u0142a kwintesencja Zag\u0142\u0119bia w moich oczach. <\/p>\n\n\n\n<p>Miedziana, jak armia kibic\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 wtedy jeszcze posiadali\u015bmy. Prosta w przekazie, tak by ka\u017cdy z kibic\u00f3w bez wzgl\u0119du na pochodzenie czy grupow\u0105 przynale\u017cno\u015b\u0107 m\u00f3g\u0142 z \u0142atwo\u015bci\u0105 si\u0119 z ni\u0105 identyfikowa\u0107. Wielowymiarowa i wieloznaczeniowa, w odniesieniu do samych korzeni klubu, ale i dumnego regionu, w kt\u00f3rym przysz\u0142o mu funkcjonowa\u0107 i zrzeszaj\u0105ca ludzi z bardzo r\u00f3\u017cnych \u015brodowisk. Klub wielokrotnie p\u00f3\u017aniej stara\u0142 si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107 do tych samych \u017ar\u00f3de\u0142, ale nigdy tak skutecznie, jak wtedy zrobili to nasi Ultrasi. Ta flaga zreszt\u0105 do dzi\u015b zdobi moje Twitterowe konto.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>By\u0142y te\u017c smutne dni. Pami\u0119tam ten, gdy znienawidzony w\u015br\u00f3d naszych kibic\u00f3w Artur Brzozowski otworzy\u0142 puszk\u0119 Pandory pisz\u0105c o kupionym &#8211;  jak p\u00f3\u017aniej potwierdzi\u0142a prokuratura &#8211; meczu z Polarem. To by\u0142 dla mnie straszny cios. Nie dlatego, \u017ce wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce pi\u0142ka jest uczciwa. Wszyscy wiedzieli, \u017ce nie jest, ale to, \u017ce postanowiono zrobi\u0107 z nas koz\u0142a ofiarnego, naprawd\u0119 mnie zabola\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Czytanie w prasie prawie codziennie o tym, jakim z\u0142em jest Zag\u0142\u0119bie Lubin, nie nale\u017ca\u0142o do przyjemnych. Ale nawet to nie si\u0119ga\u0142o do pi\u0119t poczuciu, \u017ce to wszystko jest jedn\u0105 pieprzon\u0105 wydmuszk\u0105. \u017be wszystkie te sukcesy i rado\u015bci, kt\u00f3re cz\u0142owiek przez tyle lat ju\u017c do\u015bwiadczy\u0142, s\u0105 niczym wi\u0119cej ni\u017c czyj\u0105\u015b zabawk\u0105, zwyk\u0142ym interesem i nie ma sensu przywi\u0105zywa\u0107 do tego zbyt wielkiej wagi. A gdy byli\u015bmy ju\u017c na dnie, wci\u0105\u017c dochodzi\u0142y nowe zarzuty, nowe mecze wpisywane by\u0142y na list\u0119 podejrzanych.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142o te\u017c troch\u0119 takich, gdy cz\u0142owiek zastanawia\u0142 si\u0119, o co tak naprawd\u0119 tu chodzi. Wojna o &#8222;Kajakarza&#8221;, zabawa w &#8222;Football Managera&#8221; przez prezesa B\u0142\u0105dka, kolejne zwolnienia prezes\u00f3w bez \u0142adu i sk\u0142adu, nijak maj\u0105ce si\u0119 do panuj\u0105cej w klubie sytuacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c jedn\u0105 scenk\u0119, kt\u00f3ra do\u015b\u0107 wymownie to wszystko spina. Trenerem naszym by\u0142 wtedy Edward Klejdinst i po ostatnim rozruchu przed bodaj\u017ce rozpoczynaj\u0105cym sezon meczem Pucharu UEFA przywo\u0142a\u0142 do siebie \u00f3wczesnego kapitana Andrzeja Szczypkowskiego. Gdy ten z u\u015bmiechem podszed\u0142, m\u00f3wi: &#8222;&#8230;ale wiesz Andrzej, jutro to trzeba b\u0119dzie da\u0107 z serducha i w\u0105troby&#8221;. Szczypkowski oczywi\u015bcie przytakn\u0105\u0142, by potem dru\u017cyna najpierw skompromitowa\u0142a si\u0119 i odpad\u0142a z puchar\u00f3w, kompletnie zawodzi\u0142a w lidze, by w pa\u017adzierniku po\u017cegna\u0142a szkoleniowca.<\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Zawsze wierzy\u0142em, \u017ce Zag\u0142\u0119bie jest skazane na granie \u0142adnej pi\u0142ki. Pi\u0142ki nastawionej na widowisko, a nie zimn\u0105 kalkulacj\u0119, jak w schy\u0142kowym okresie Piotra Stokowca. Sw\u00f3j wk\u0142ad w tak\u0105 optyk\u0119 ma pewien Chorwat. <\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam gdy przyjecha\u0142a tu lat temu wiele Wis\u0142a Krak\u00f3w, \u00f3wcze\u015bnie dru\u017cyna poza zasi\u0119giem kogokolwiek w tej lidze. Naszym trenerem by\u0142 wtedy Dra\u017aen Besek. Mimo \u017ce by\u0142o to z g\u00f3ry skazane na pora\u017ck\u0119, zdecydowa\u0142 si\u0119 wyj\u015b\u0107 na &#8222;Smoki&#8221; odwa\u017cnie, nie staraj\u0105c si\u0119 parkowa\u0107 autobusu i liczy\u0107 na jedn\u0105 kontr\u0119. Oj bole\u015bnie dostali\u015bmy wtedy w czapk\u0119. 7 tysi\u0119cy kibic\u00f3w obejrza\u0142o wtedy worek bramek Krakus\u00f3w i tylko jedn\u0105 dla nas (przegrali\u015bmy 1:7). Gdy schodz\u0105c po meczu obok Dra\u017cena w tunelu zapyta\u0142em o powody, u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 tylko i powiedzia\u0142, \u017ce woli tak, ni\u017c przegra\u0107 1:0 po brzydkim meczu, bo nie o to chodzi w pi\u0142ce i trzeba gra\u0107 do przodu.<\/p>\n\n\n\n<p>Zreszt\u0105 Dra\u017cen zrobi\u0142 na mnie wra\u017cenie ju\u017c wcze\u015bniej. Gdy jecha\u0142em do niego na sw\u00f3j pierwszy zlecony wywiad &#8211; bodaj\u017ce dla Gazety Legnickiej &#8211; nie wiedzia\u0142em, jak dobrze m\u00f3wi po polsku. Mia\u0142em pytania, dyktafon, notatnik, d\u0142ugopis i strasznego pietra. Gdy zaprosili mnie do pokoju trener\u00f3w i usiad\u0142em naprzeciwko niego, prawie odj\u0119\u0142o mi mow\u0119. Duka\u0142em co\u015b pod nosem strasznie, ale na szcz\u0119\u015bcie z pomoc\u0105 przyszed\u0142 mi Janusz Kubot. Gdy rozmowa by\u0142a ju\u017c zako\u0144czona, pr\u00f3bowa\u0142em dopyta\u0107, jak mam przes\u0142a\u0107 tekst do autoryzacji i wtedy us\u0142ysza\u0142em co\u015b, czego zupe\u0142nie si\u0119 nie spodziewa\u0142em: &#8222;Nie trzeba. Jak napiszesz nieprawd\u0119, to wi\u0119cej ze mn\u0105 nie porozmawiasz!&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej, wchodz\u0105c do mitycznej ju\u017c Beatki w jaki\u015b weekend bez mecz\u00f3w, zobaczy\u0142em przy stoliku ca\u0142y sztab szkoleniowy. Gdy skin\u0105\u0142em g\u0142ow\u0105 na powitanie, Dra\u017cen wsta\u0142, podszed\u0142 i zapyta\u0142, czy z nimi usi\u0105d\u0119, bo ch\u0119tnie by pogadali ze mn\u0105 na luzie. Dopiero potem si\u0119 dowiedzia\u0142em, \u017ce postanowi\u0142 okaza\u0107 szacunek, gdy\u017c jako jedyny z &#8222;pismak\u00f3w&#8221; marz\u0142em na ka\u017cdym zimowym treningu Zag\u0142\u0119bia przed lig\u0105 razem z nimi. <\/p>\n\n\n\n<p>Dobry ch\u0142op z niego by\u0142, to trzeba mu przyzna\u0107. <\/p>\n\n\n\n<h4 class=\"wp-block-heading\">***<\/h4>\n\n\n\n<p>Takich rzeczy jest jeszcze sporo. Cz\u0119\u015b\u0107 nie nadaje si\u0119 do publikacji, cz\u0119\u015b\u0107 dla wi\u0119kszo\u015bci z Was by\u0142aby pewnie zupe\u0142nie nieinteresuj\u0105ca, a cz\u0119\u015b\u0107 ukryta jest gdzie\u015b g\u0142\u0119boko w pami\u0119ci i dopiero przy sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach potrafi o sobie przypomnie\u0107. Ka\u017cdy z Was pewnie bez trudu m\u00f3g\u0142by swoj\u0105 list\u0119 sporz\u0105dzi\u0107 podobnie (do czego namawiam), zaczynaj\u0105c od s\u0142owa &#8222;Pami\u0119tam&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja pami\u0119tam jeszcze swojego pierwszego Flyersa, kt\u00f3ry po obr\u00f3ceniu by\u0142 tak pi\u0119knie  &#8222;Miedziany&#8221;. Pami\u0119tam nieskoszon\u0105 traw\u0119 wysoko\u015bci 1,5 m na boisku w \u0141agowie, gdy pojechali\u015bmy tam na ob\u00f3z. Pami\u0119tam zak\u0142ad fryzjerski w Miejskiej G\u00f3rce, gdzie prawie p\u00f3\u0142 dru\u017cyny ogoli\u0142o si\u0119 na \u0142yso bodaj\u017ce pierwszego dnia obozu tam. Pami\u0119tam, jak wymykali\u015bmy si\u0119 tam w nocy na &#8222;malutki ryneczek&#8221; i do piekarni. Ale chyba najbardziej pami\u0119tam muraw\u0119 jak st\u00f3\u0142, i wielkie zraszacze, kt\u00f3re chroni\u0142y j\u0105 w upalne dni, tworz\u0105c ochronn\u0105 mgie\u0142k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large is-style-default\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2021\/01\/oboz-w-lagowie-1994-kl.-vi.jpg?w=1024\" alt=\"\" class=\"wp-image-1896\"\/><figcaption>Ja stoj\u0119 4 od lewej. Ob\u00f3z w \u0141agowie.  <\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak czasem po treningu trener pozwala\u0142 przej\u015b\u0107 przez stadion wok\u00f3\u0142 g\u0142\u00f3wnej p\u0142yty, gdzie akurat trenowa\u0142a pierwsza dru\u017cyna, i pi\u0142ki &#8222;z kamienia&#8221;, gdy chcia\u0142o si\u0119 je kopn\u0105\u0107. Pami\u0119tam zielon\u0105 szko\u0142\u0119 w \u015awieradowie po\u0142\u0105czon\u0105 z obozem przygotowawczym i bieganie po tych piekielnych G\u00f3rach Izerskich. No i basen w Malachicie, kt\u00f3ry by\u0142 wr\u0119cz zbawienny. Smutek w Bukareszcie i szale\u0144cz\u0105 rado\u015b\u0107 z drugiego tytu\u0142u na \u0141azienkowskiej. Dum\u0119 po Partizanie i w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej po Du\u0144czykach. <\/p>\n\n\n\n<p>Ale moje najpi\u0119kniejsze wspomnienie, to herbata w budynku klubowym po treningach w najbardziej upalne lata mojej m\u0142odo\u015bci. Tak gor\u0105ca, \u017ce utrzymanie kubka w r\u0119kach stanowi\u0142o wyczyn godny herosa! <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie mam dobrej pami\u0119ci i nie jest to \u017cadn\u0105 tajemnic\u0105. Lubi\u0119 j\u0105 okre\u015bla\u0107 mianem &#8222;Szwajcarskiej&#8221; troch\u0119 nawi\u0105zuj\u0105c do produktu dumnej tradycji serowarstwa w okolicach Emmental. Cz\u0119sto mam wi\u0119c zapisane w&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":5,"featured_media":3714,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[7],"tags":[],"class_list":["post-3712","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-felietony"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3712","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3712"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3712\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3799,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3712\/revisions\/3799"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3714"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3712"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3712"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3712"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}