{"id":1559,"date":"2020-10-16T23:11:19","date_gmt":"2020-10-16T21:11:19","guid":{"rendered":"http:\/\/www.zaglebiak.com\/?p=1559"},"modified":"2020-10-17T23:38:03","modified_gmt":"2020-10-17T21:38:03","slug":"waclaw-wachnik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/2020\/10\/16\/waclaw-wachnik\/","title":{"rendered":"Wac\u0142aw Wachnik"},"content":{"rendered":"\n<p><strong>Wac\u0142aw Wachnik<\/strong> ur. 1 grudnia 1983 roku. Od sierpnia 2006 do grudnia 2008 pracowa\u0142 w Zag\u0142\u0119biu Lubin w charakterze specjalisty ds Public Relations, natomiast od kwietnia 2009 do ko\u0144ca grudnia 2010 pe\u0142ni\u0142 rol\u0119 szefa biura prasowego\/rzecznika prasowego klubu. Wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca programu tv &#8222;Nasze Zag\u0142\u0119bie&#8221;. Pisa\u0142 dla tygodnika &#8222;Pi\u0142ka No\u017cna&#8221;, publikowa\u0142 w programach meczowych Nasze Zag\u0142\u0119bie oraz na zaglebie.org.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1097\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-na-stadionie.jpg\" alt=\"Wachnik na stadionie\" class=\"wp-image-1097\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Jak rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 Pana przygoda z Zag\u0142\u0119biem Lubin?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Prac\u0119 w Zag\u0142\u0119biu rozpocz\u0105\u0142em w sierpniu 2006 roku, cho\u0107 tak po prawdzie wok\u00f3\u0142 klubu kr\u0119ci\u0142em si\u0119 ju\u017c znacznie, znacznie wcze\u015bniej. Prac\u0119 zaproponowa\u0142 mi \u00f3wczesny \u015bwie\u017co upieczony prezes, Robert Pietryszyn. Jako dziennikarz lokalnej telewizji poszed\u0142em do niego na wywiad. Zada\u0142em kilka pyta\u0144, Robert odpowiedzia\u0142, po czym wy\u0142\u0105czyli\u015bmy kamer\u0119 i normalnie zacz\u0119li\u015bmy rozmawia\u0107. Rozmowa si\u0119 klei\u0142a, co\u015b tam gadali\u015bmy o pi\u0142ce, cho\u0107 to w sumie bardziej ja m\u00f3wi\u0142em, nagle prezes przerywa mi i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142uchaj\u2026 A nie chcia\u0142by\u015b u mnie pracowa\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie bardzo wiedzia\u0142em, co powiedzie\u0107, wiadomo, \u017ce praca w Zag\u0142\u0119biu by\u0142a moim marzeniem, ale takiego obrotu sprawy si\u0119 nie spodziewa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale jak to\u2026 &#8211; m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, normalnie. B\u0119dziesz&#8230; \u2013 tu Robert chwyci\u0142 kartk\u0119 z list\u0105 pracownik\u00f3w i stanowisk w klubie. \u2013 specjalist\u0105 ds. Public Relations. No i tak si\u0119 zacz\u0119\u0142a moja prawdziwa przygoda.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jak zdobywa\u0142 Pan do\u015bwiadczenie potrzebne do tej roli przed anga\u017cem w klubie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 w 2002 roku, gdy akurat zrobi\u0142em sobie kilkumiesi\u0119czn\u0105 przerw\u0119 od studi\u00f3w. Nie bardzo wiedzia\u0142em, co robi\u0107 z czasem, bo w\u0142a\u015bciwie mia\u0142em ca\u0142y dzie\u0144 dla siebie, pracowa\u0142em bowiem na nockach.<\/p>\n\n\n\n<p>Troch\u0119 z nud\u00f3w, troch\u0119 z pasji zacz\u0105\u0142em wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 ze stron\u0105 zaglebie.org, gdzie tworzy\u0142em przebogate analizy naszych najbli\u017cszych przeciwnik\u00f3w. To by\u0142o w\u0142a\u015bciwie ju\u017c po spadku z Ekstraklasy. Musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce pr\u00f3cz Wis\u0142y Krak\u00f3w, gdzie co\u015b podobnego tworzy\u0142 maj\u0105cy ogromn\u0105 wiedz\u0119 tajemniczy Markus, nikt tego nie robi\u0142. Swoj\u0105 wiedz\u0119 opiera\u0142em g\u0142\u00f3wnie na gazetach, raczkuj\u0105cym internecie, bo to w\u00f3wczas by\u0142y jedyne \u017ar\u00f3d\u0142a informacji na temat klub\u00f3w i pi\u0142karzy. Nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142, czasami ta analiza konkretnych zawodnik\u00f3w opiera\u0142a si\u0119 na szcz\u0105tkowych i nie do ko\u0144ca sprawdzonych informacjach.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak robi\u0142em analiz\u0119 Polaru Wroc\u0142aw, gdzie gra\u0142 m.in. by\u0142y zawodnik Polonii Warszawa, Przemys\u0142aw Boldt. Napisa\u0142em w\u00f3wczas, \u017ce to niez\u0142y, solidny pi\u0142karz z dobr\u0105 technik\u0105 u\u017cytkow\u0105. Mija kilkana\u015bcie minut, pisze do mnie Krystian Kalinowski, wychowanek i \u00f3wczesny zawodnik Zag\u0142\u0119bia, z kt\u00f3rym wtedy mia\u0142em dobry, cho\u0107 g\u0142\u00f3wnie internetowy kontakt.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>&#8211; <\/strong><em>Boldt dobry technicznie? Przecie\u017c on jest, kurwa, bardziej drewniany ni\u017c parkiet u mnie w pokoju!<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>No i c\u00f3\u017c, mia\u0142 racj\u0119 \ud83d\ude42<\/p>\n\n\n\n<p><strong>By\u0142o wi\u0119cej takich os\u00f3b, kt\u00f3re pomaga\u0142y?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Bli\u017cej Zag\u0142\u0119bia zacz\u0105\u0142em by\u0107 dzi\u0119ki Konradowi Kaczmarkowi, \u015bwietnemu cz\u0142owiekowi i kibicowi, kt\u00f3ry akurat pracowa\u0142 w klubie. By\u0142 rzecznikiem prasowym i, obok Janusza Napi\u00f3rkowskiego, kt\u00f3ry poprawia\u0142 moje teksty, takim moim mentorem. Dzi\u0119ki nim obu wkr\u0119ci\u0142em si\u0119 w pi\u0142k\u0119. Dzi\u0119ki Januszowi nauczy\u0142em si\u0119 poprawnie pisa\u0107, na przyk\u0142ad nazwisko Pi\u0142sudski \ud83d\ude0a Dzi\u0119ki Konradowi zacz\u0105\u0142em wsp\u00f3\u0142prac\u0119 ze sztabem szkoleniowym, poniewa\u017c pozna\u0142 mnie z trenerem Eugeniuszem R\u00f3\u017ca\u0144skim.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0142em pomaga\u0107 mu w rozpracowywaniu rywali Zag\u0142\u0119bia. Mia\u0142em wtedy 21 lat. Pami\u0119tam, \u017ce robi\u0142em analizy podobne do tych z zaglebie.org, a od trenera R\u00f3\u017ca\u0144skiego mia\u0142em kasety z meczami przeciwnik\u00f3w. Pocz\u0105tkowo by\u0142em tym oczywi\u015bcie zafascynowany, ale z czasem na tej wsp\u00f3\u0142pracy zacz\u0119\u0142y pojawia\u0107 si\u0119 rysy, kt\u00f3rych ja, m\u0142ody ch\u0142opak, wtedy nie do ko\u0144ca dostrzega\u0142em, a tym bardziej rozumia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Pisz\u0105c wprost \u2013 mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce szkoleniowiec troch\u0119 si\u0119 mn\u0105 wys\u0142ugiwa\u0142, bo nie do\u015b\u0107, \u017ce rozpracowywa\u0142em rywali, to jeszcze robi\u0142em list\u0119 potencjalnych wzmocnie\u0144 z kr\u00f3tkimi charakterystykami graczy. Byli na niej m.in. Piotr Dziewicki, Jaros\u0142aw Bieniuk, Micha\u0142 Stasiak (trafi\u0142 p\u00f3\u017aniej do Zag\u0142\u0119bia, ale nie przypisuj\u0119 tu sobie wi\u0119kszych zas\u0142ug), Robert Kolendowicz, \u0141ukasz Jarosi\u0144ski, Darek Jackiewicz (te\u017c trafi\u0142 do Zag\u0142\u0119bia), Waldemar Sobota.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Brzmi jak opis dzia\u0142u analiz&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam tak\u0105 sytuacj\u0119 przed meczem z Be\u0142chatowem. Akurat by\u0142em we Wroc\u0142awiu u \u00f3wczesnej dziewczyny. Dzwoni telefon. Patrz\u0119 na ekran: R\u00f3\u017ca\u0144ski. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce da\u0142 rozmow\u0119 na g\u0142o\u015bnik. Spyta\u0142 o materia\u0142y, kt\u00f3rych wtedy nie zrobi\u0142em do ko\u0144ca i nawet nie da\u0142 mi doko\u0144czy\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kurwa, Wacek! \u2013 zacz\u0105\u0142 krzycze\u0107. Zrobi\u0142e\u015b mnie w chuja!<\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142praca zacz\u0119\u0142a powoli wygasa\u0107, cho\u0107 pami\u0119tam doskonale jeszcze jedn\u0105 sytuacj\u0119, tu\u017c przed wyjazdem dru\u017cyny na s\u0142ynny mecz w Radomsku (wiosna 2004). To by\u0142a sobota, wok\u00f3\u0142 stadionu gie\u0142da, a ja przedziera\u0142em si\u0119 do klubu z analiz\u0105 Radomska.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce usiad\u0142em w pokoju z trenerem Kubotem, kt\u00f3ry wtedy pomaga\u0142 Dra\u017cenowi Beskowi. Zacz\u0105\u0142em m\u00f3wi\u0107, \u017ce Radomsko gra w tr\u00f3jk\u0105 obro\u0144c\u00f3w, \u017ce w bramce Borkowski, dalej Nowak, Prokop, zacz\u0105\u0142em wymienia\u0107 tych zawodnik\u00f3w, wskazywa\u0107 ich silne punkty. \u017be jest tam taki Bogdan J\u00f3\u017awiak, \u017ce jest Dopiera\u0142a, Ba\u0142ecki, opowiada\u0107, jak graj\u0105, na co zwraca\u0107 uwag\u0119. On patrzy na mnie, patrzy i z pe\u0142n\u0105 powag\u0105 m\u00f3wi w ko\u0144cu:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; My\u015bli Pan, \u017ce oni faktycznie tak zagraj\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>Pan! Poczu\u0142em si\u0119 kim\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, tylko przez chwil\u0119. Dzie\u0144 p\u00f3\u017aniej, gdy w wi\u0119kszym gronie siedzieli\u015bmy w Veronie, zadzwoni\u0142 Konrad i zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 o tym, jak ten mecz wygl\u0105da\u0142 i \u017ce rozw\u015bcieczeni kibice Radomska wybili szyb\u0119 w autokarze. To by\u0142y takie pierwsze sygna\u0142y daj\u0105ce mi do my\u015blenia, cho\u0107 wtedy jeszcze bardzo mocno idealizowa\u0142em pi\u0142k\u0119. Zreszt\u0105, niedawno na Twitterze, pod archiwalnym zdj\u0119ciem z 2004 roku, kt\u00f3re wrzuci\u0142 Janusz, napisa\u0142em, \u017ce to by\u0142y super czasy, bo cz\u0142owiek nie zna\u0142 jeszcze \u015brodowiska i pi\u0142karzy, traktowa\u0142 t\u0119 pi\u0142k\u0119 romantycznie.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1158\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-podczas-wywiadu.jpg\" alt=\"Wachnik podczas wywiadu\" class=\"wp-image-1158\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik podczas wywiadu. Zdj\u0119cie autorstwa Janusza Napi\u00f3rkowskiego<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Rozumiem, \u017ce z czasem ten romantyzm znika\u0142?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wybuch\u0142a afera korupcyjna, kt\u00f3rej ja, jako dzieciak, nie traktowa\u0142em do ko\u0144ca powa\u017cnie, nawet je\u015bli od zawodnik\u00f3w nas\u0142ucha\u0142em si\u0119, jak wygl\u0105da\u0142 ob\u00f3z przygotowawczy przed tym sezonem, albo o powrocie z samego Radomska. By\u0142em jednak jeszcze zbyt m\u0142ody, by m\u00f3c to rzetelnie oceni\u0107. Nie do ko\u0144ca rozumia\u0142em te wszystkie mechanizmy, kt\u00f3re kieruj\u0105 \u015bwiatem pi\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p>Po tamtym sezonie, zako\u0144czonym zreszt\u0105 awansem, moje drogi z Zag\u0142\u0119biem na chwil\u0119 si\u0119 rozesz\u0142y. Zbieg\u0142o si\u0119 to z czasem, gdy z klubu odchodzi\u0142 Konrad, a jego nieformalnym prezesem by\u0142 Jerzy Fiutowski.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Co robi\u0142 Pan po odej\u015bciu z klubu?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Dosta\u0142em wtedy propozycj\u0119 sta\u017cu w najbardziej w\u00f3wczas popularnej gazecie w Polsce, tygodniku Pi\u0142ka No\u017cna. Gazecie, na kt\u00f3rej si\u0119 wychowa\u0142em. Tam te\u017c nast\u0105pi\u0142o kolejne zderzenie z rzeczywisto\u015bci\u0105, bo najpierw w\u0142a\u015bciciel tygodnika, Marek Profus, zaprosi\u0142 mnie na sta\u017c, a p\u00f3\u017aniej wicenaczelny, Adam Godlewski, dwa miesi\u0105ce mnie zwodzi\u0142. W ko\u0144cu, jak przyjecha\u0142em do stolicy, to ju\u017c przy pierwszym kontakcie ze \u015bp. Januszem Atlasem dosta\u0142em tak\u0105 zjeb\u0119, \u017ce jak redaktor w po\u0142owie tyrady gdzie\u015b na chwil\u0119 wyszed\u0142, to do pokoju wpad\u0142a sekretarka i zacz\u0119\u0142a mnie pociesza\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie przejmuj si\u0119. Nie przejmuj si\u0119. On tak zawsze.<\/p>\n\n\n\n<p>A zjeb\u0119 dosta\u0142em za\u2026 Zag\u0142\u0119bie. Napisa\u0142em bowiem tekst po awansie do Ekstraklasy, taki na jedn\u0105 stron\u0119 w gazecie, troch\u0119 cukierkowy, \u017ce m\u0142ody zesp\u00f3\u0142, m\u0142ody trener Besek, fajnie graj\u0105, itd. Atlas jak to zobaczy\u0142, to dosta\u0142 sza\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ty, kurwa, durniu! Ty debilu! Przecie\u017c to kurwy s\u0105! To z\u0142odzieje!<\/p>\n\n\n\n<p>I zacz\u0105\u0142 mi zmienia\u0107 po swojemu, wrzucaj\u0105c oczywi\u015bcie w\u0105tki korupcyjne i tak dalej. Efekt by\u0142 taki, \u017ce umie\u015bcili m\u00f3j tekst w gazecie, nawet na dwie strony, podpisany moim imieniem i nazwiskiem. Moi rodzice jak tylko go zobaczyli, to od razu chwycili za telefon i do mnie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacek, Ty si\u0119 nie boisz?!<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy s\u0105dzi\u0142em, \u017ce jakby dosz\u0142o do jakiego\u015b procesu s\u0105dowego, to Pi\u0142ka No\u017cna by si\u0119 za mn\u0105 wstawi\u0142a. By\u0142o to bardzo \u015bmia\u0142e i niestety naiwne my\u015blenie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czyli m\u00f3wi\u0105c kr\u00f3tko \u201cdzia\u0142o si\u0119\u201d?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Z redaktorem Atlasem, kt\u00f3ry tak na marginesie bardzo mnie lubi\u0142, wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 zreszt\u0105 inne wspomnienia. Jak kiedy\u015b wr\u00f3ci\u0142em do Warszawy i napisa\u0142em tekst o obcokrajowcach w polskiej lidze, o wielce wymownym tytule \u201cChlali, imprezowali, a nawet wariowali\u201d, to na powitanie wr\u0119cz mnie wy\u015bciska\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacu\u015b, super tekst! Super!<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce przed publikacj\u0105 Piotrek \u017belazny, znany dzi\u015b dziennikarz, zwr\u00f3ci\u0142 mi uwag\u0119 na to, \u017ce jak Atlas poprawia Ci tekst, to warto przed oddaniem go do druku przejrze\u0107 raz jeszcze, bo pan Janusz lubi\u0142 dopisywa\u0107 co\u015b po swojemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Faktycznie, w tek\u015bcie opisa\u0142em tak\u0105 anegdotk\u0119 o naszym napastniku, Mosesie Molongo, kt\u00f3ry kiedy\u015b \u2013 podobno zirytowany tym, \u017ce w lubi\u0144skim Domu Towarowym nie mo\u017ce znale\u017a\u0107 odpowiednich kork\u00f3w &#8211; pojecha\u0142 po buty do Wroc\u0142awia. I nie by\u0142oby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, \u017ce pojecha\u0142 taks\u00f3wk\u0105. No i w tej historii Pan Janusz na ko\u0144cu zdania dopisa\u0142 mi:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201cI oczywi\u015bcie nie zap\u0142aci\u0142!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czyli mia\u0142o szokowa\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam jak ten s\u0142ynny redaktor przed meczem Zag\u0142\u0119bia z Wis\u0142\u0105, tym przegranym 1:7, m\u00f3wi do mnie tak:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jed\u017a tam do tego swojego Lubina i opisz ten mecz. Ale mnie nie interesuj\u0105 pi\u0142karze. Mnie interesuje, czy kto\u015b si\u0119 nachla\u0142, obrzyga\u0142, albo czy kto\u015b si\u0119 ze schod\u00f3w spierdoli\u0142. Pami\u0119taj. Nie jest sztuk\u0105 napisa\u0107, \u017ce pies pogryz\u0142 pana. Sztuk\u0105 jest napisa\u0107, \u017ce pan pogryz\u0142 psa.<\/p>\n\n\n\n<p>Z tym meczem z Wis\u0142\u0105 wi\u0105\u017ce si\u0119 zreszt\u0105 inna historia. Po tym meczu wystawia\u0142em noty dla PN i kilku zawodnikom, w tym Grze\u015bkowi Nici\u0144skiemu da\u0142em najni\u017csz\u0105 \u2013 jedynk\u0119. I Grzesiek si\u0119 o to \u015bmiertelnie obrazi\u0142. Podobno pyta\u0142 wszystkich:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kt\u00f3ry to jest ten Wachnik?!<\/p>\n\n\n\n<p>On chyba nie przypuszcza\u0142, \u017ce ten redaktor, kt\u00f3ry recenzuje jego gr\u0119 to\u2026taki szczyl. I kiedy\u015b stoj\u0119 przy barze w s\u0142ynnej Beatce, czekam na co\u015b do picia i nagle czuj\u0119 ci\u0119\u017ck\u0105 \u0142ap\u0119 na ramieniu. Obracam si\u0119, patrz\u0119 Nici\u0144ski:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ty jeste\u015b Wachnik? Mamy do pogadania!<\/p>\n\n\n\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie dla mnie, gro\u017ana by\u0142a tylko sama zapowied\u017a rozmowy. Oby\u0142o si\u0119 bez r\u0119koczyn\u00f3w, Nitek to super facet.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pewnie z tamtych czas\u00f3w jest sporo anegdot?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Z redaktorem Atlasem mam jeszcze jedn\u0105 bardzo, moim zdaniem, wiele m\u00f3wi\u0105c\u0105 o \u015brodowisku. Pracowa\u0142em ju\u017c w klubie. To by\u0142o przed meczem z Widzewem wiosn\u0105 2007 (kolejka przed meczem o mistrzostwo). Akurat sta\u0142em w sekretariacie, rozmawia\u0142em z kole\u017cank\u0105. Nagle drzwi si\u0119 otwieraj\u0105, wchodzi podchmielony Janusz Atlas. Samo to, \u017ce wszed\u0142, nie by\u0142o dziwne, nawet te\u017c nie to, \u017ce by\u0142 podchmielony, bo przecie\u017c doskonale pami\u0119tam, jak dzie\u0144 w dzie\u0144 w redakcji schodzili oko\u0142o godziny 11 z Grzegorzem Pazdykiem na d\u00f3\u0142, do baru, nawodni\u0107 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Najdziwniejsze by\u0142o to, \u017ce Janusz Atlas mia\u0142 szyj\u0119 przepasan\u0105 szalikiem Zag\u0142\u0119bia! Pan Janusz, jak i jeszcze jeden redaktor, przyjechali na mecz na wyra\u017ane zaproszenie prezesa Pietryszyna i nie musz\u0119 dodawa\u0107, \u017ce na Zag\u0142\u0119bie patrzyli ju\u017c znacznie przychylniej. Ja tak stoj\u0119, patrz\u0119 na Atlasa, on na mnie, ja na niego i on nagle:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; M\u0142ody, dzisiaj pracujemy!<\/p>\n\n\n\n<p>Zbarania\u0142em. My\u015bl\u0119 sobie, jakie, kurwa, pracujemy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Spotkamy si\u0119 po meczu, powiem Ci, co mamy napisa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez chwil\u0119 nie wiedzia\u0142em, o co mu chodzi. Dopiero chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce on mnie, owszem, pami\u0119ta\u0142, ale te\u017c na pewno pomyli\u0142 z takim m\u0142odym dziennikarzem, kt\u00f3ry by\u0142 z nim wtedy w Lubinie. Z dzisiejszej perspektywy, cho\u0107 Atlasa uwa\u017cam za dziennikarza wybitnego, to jest wci\u0105\u017c dla mnie zabawne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>By\u0142o weso\u0142o&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Moja kariera w PN sko\u0144czy\u0142a si\u0119 po kilku miesi\u0105cach, cho\u0107 publikacje mia\u0142em co tydzie\u0144 i niekt\u00f3rzy dziennikarze, na przyk\u0142ad jeden dzi\u015b bardzo znany, nazwijmy go, Micha\u0142, nie mogli si\u0119 temu nadziwi\u0107, \u017ce jaki\u015b rudzielec tak sobie przyje\u017cd\u017ca i pisze teksty. Co ciekawe, na sta\u017cu w PN by\u0142o wtedy kilka os\u00f3b, w tym Krzysztof Marciniak znany dzi\u015b z Ligi+, a tylko ja z tych m\u0142odych regularnie publikowa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Na przyk\u0142ad w niedziel\u0119 Atlas wpada\u0142 i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mam tekst o takim m\u0142odym z Amiki, Kikucie. Potrzebuj\u0119 drugi tekst na stron\u0119. Te\u017c o m\u0142odym. Jakie\u015b propozycje?<\/p>\n\n\n\n<p>W redakcji cisza, jeden ch\u0142op, co napisa\u0142 tekst o maskotce Polonii, czarnej panterze, za co dosta\u0142 od Atlasa takie joby, \u017ce si\u0119 pop\u0142aka\u0142, rzuci\u0142 cicho jakie\u015b nazwisko. Ja, te\u017c cicho, m\u00f3wi\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sza\u0142achowski<\/p>\n\n\n\n<p>Atlas spojrza\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kto, kurwa??<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, Sebastian Sza\u0142achowski. Z \u0141\u0119cznej. Taki skrzyd\u0142owy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A on gra\u0107 potrafi?!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Potrafi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A kto tam w tej \u0141\u0119cznej jest trenerem?! \u2013 pyta Atlas.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No\u2026 Kaczmarek. Bogus\u0142aw Ka\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Aaaa\u2026 Bobo Kaczmarek! To, kurwa, dzwo\u0144 do niego!<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce jak spisa\u0142em rozmow\u0119, nieco upi\u0119kszaj\u0105c s\u0142owa trenera, to dosta\u0142em kolejne gromy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co to, kurwa, ma by\u0107! Przecie\u017c Bobo tak nie m\u00f3wi! To jest rep, on duka! \u2013 krzycza\u0142 Pan Janusz i wszystko mi pozmienia\u0142. Ale tekst o Sza\u0142achowskim poszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Rywalizacja w redakcji pewnie by\u0142a spora?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Atlas, jak wspomnia\u0142em, naprawd\u0119 mnie lubi\u0142, czego nie mo\u017cna powiedzie\u0107 o redaktorze Michale, kt\u00f3ry na si\u0142\u0119 chcia\u0142 mi udowodni\u0107, jak bardzo si\u0119 nie znam. Kiedy\u015b, po meczu z Cracovi\u0105, wys\u0142a\u0142em kr\u00f3tk\u0105 notk\u0119. Zagl\u0105dam w gazet\u0119, patrz\u0119, a przy nazwisku Madari\u0107 widnieje imi\u0119 Rafal, a nie Danijel. I p\u00f3\u017aniej w redakcji Pan Micha\u0142 w bardzo lekcewa\u017c\u0105cy spos\u00f3b zacz\u0105\u0142 mi zwraca\u0107 uwag\u0119, \u017ce jak to ja si\u0119 znam na tym swoim Zag\u0142\u0119biu, skoro nie wiem, jak bramkarz ma na imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3\u0142prac\u0119 w PN zako\u0144czy\u0142em z prostego powodu \u2013 finanse. Jak za pierwszy miesi\u0105c, gdzie mia\u0142em tydzie\u0144 w tydzie\u0144 tekst w gazecie, jak i w miesi\u0119czniku, zap\u0142acili mi 200 z\u0142, a za drugi niewiele wi\u0119cej, to stwierdzi\u0142em, \u017ce to nie ma sensu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jak potoczy\u0142y si\u0119 Pana dalsze losy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To do\u015bwiadczenie tam zdobyte z pewno\u015bci\u0105 jednak pomog\u0142o mi p\u00f3\u017aniej w pracy w Zag\u0142\u0119biu, a co ciekawe, jednego redaktora spotka\u0142em cho\u0107by w Bukareszcie, gdzie wraz z grup\u0105 kilku dziennikarzy pojecha\u0142 na zaproszenie Roberta Pietryszyna.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 w og\u00f3le ciekawy wyjazd, bo pami\u0119tam, \u017ce tu\u017c po wtorkowym oficjalnym treningu dziennikarze, w tym Mateusz Borek, Roman Ko\u0142to\u0144, czy Dariusz Tuzimek wsiedli pod stadionem do ma\u0142ego busa. Mieli pojecha\u0107 gdzie\u015b na miasto. Ja te\u017c chcia\u0142em, ale Arek Trzeciakiewicz, kt\u00f3rego bardzo ceni\u0119 i serdecznie pozdrawiam, m\u00f3wi do mnie:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, Ty nie jedziesz. We\u017a sobie jako\u015b zorganizuj czas.<\/p>\n\n\n\n<p>No to wr\u00f3ci\u0142em do hotelu i zacz\u0105\u0142em wrzuca\u0107 tekst i fotorelacj\u0119 z treningu na stron\u0119. Nagle dzwoni telefon. Odbieram:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacek? Wacek, to Ty?<\/p>\n\n\n\n<p>Dzwoni\u0142 kibic, Marcin, kt\u00f3ry te\u017c by\u0142 wtedy w Bukareszcie, podobnie jak jeszcze jeden kibic Krzysiek i cz\u0142onkowie RN. Marcin spyta\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co robisz?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, pisz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale co piszesz?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, na stron\u0119 teksty. I z treningu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A tam, dawaj tutaj do nas, jeste\u015bmy w takiej knajpie na dole, taka w\u0142oska. Zostaw to, dawaj do nas!<\/p>\n\n\n\n<p>Sko\u0144czy\u0142em, poszed\u0142em do nich, by\u0142o naprawd\u0119 weso\u0142o \ud83d\ude09 Dzi\u0119ki temu, \u017ce zszed\u0142em, uratowa\u0142em zdrowie jednego dziennikarza Gazety Wroc\u0142awskiej, p\u00f3\u017aniej rzecznika \u015al\u0105ska, bo jak kibic, Krzysiek, dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce ch\u0142opak jest z Wroc\u0142awia, to przez chwil\u0119 przesta\u0142o by\u0107 sympatycznie \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, ja te\u017c si\u0119 wtedy troch\u0119 nie popisa\u0142em, bo jak wyszed\u0142em na chwil\u0119 z Marcinem przed hotel, to \u2013 niechc\u0105cy \u2013 przywali\u0142em w budk\u0119 telefoniczn\u0105 i st\u0142uk\u0142em szyb\u0119. Pami\u0119tam, \u017ce by\u0142o mi rano strasznie g\u0142upio, szczeg\u00f3lnie jak przed wyjazdem na stadion, jak ju\u017c siedzieli\u015bmy w busie, Kuba Jarosz, Dyrektor Sportowy, spyta\u0142 nagle:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacek? A o co chodzi z t\u0105 budk\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic, nic, Kuba \u2013 odpowiedzia\u0142em strasznie zmieszany, cho\u0107 przez pewien czas, pod ka\u017cdym newsem o Zag\u0142\u0119biu na 90minut, kto\u015b zawsze pisa\u0142 komentarz: Wachnik! Opowiedz o Bukareszcie! Opowiedz o budce telefonicznej!<\/p>\n\n\n\n<p>No to w ko\u0144cu opowiedzia\u0142em. Mam swoje typy, kto tak mi o tym przypomina\u0142 \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Prosz\u0119 przybli\u017cy\u0107 jakie obowi\u0105zki ci\u0105\u017c\u0105 na rzeczniku prasowym?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Praca rzecznika prasowego zale\u017cy tak naprawd\u0119 od osoby, kt\u00f3ra to stanowisko piastuje. Owszem, s\u0105 narzucone pewne obowi\u0105zki, jak cho\u0107by komunikacja medialna, czy prowadzenie konferencji prasowych, ale ca\u0142o\u015bciowo patrz\u0105c, je\u015bli nikt Ci\u0119 z pracy rygorystycznie nie rozlicza, to w tej roli masz dwie drogi: albo stawiasz na absolutne minimum, robi\u0105c tylko to, czego od Ciebie si\u0119 wymaga i w zasadzie masz \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j, albo dzia\u0142asz na maksa i wtedy Twoja praca jest bardzo r\u00f3\u017cnie oceniana.<\/p>\n\n\n\n<p>Przede wszystkim trzeba wiedzie\u0107 o jednej rzeczy, o takiej podstawowej r\u00f3\u017cnicy pomi\u0119dzy tym, jak praca rzecznika jest postrzegana, a jak wygl\u0105da w rzeczywisto\u015bci. Ja zawsze m\u00f3wi\u0142em, \u017ce to stanowisko jest najgorsze z tych teoretycznie najbardziej nobilituj\u0105cych. Dlaczego? Poniewa\u017c rzecznik prasowy to jest taki piorunochron. Go\u015b\u0107, kt\u00f3rego \u2013 szczeg\u00f3lnie w sytuacjach kryzysowych, gdy nie ma wynik\u00f3w \u2013 niejako wystawia si\u0119 na strza\u0142. Wtedy telefon dzwoni bardzo cz\u0119sto, dziennikarze pr\u00f3buj\u0105 uzyska\u0107 jak najwi\u0119cej informacji, lecz o ile prezes, czy trener, albo pi\u0142karze mo\u017ce sobie pozwoli\u0107 na to, by po prostu nie odbiera\u0107, to Ty, jako rzecznik, nie masz takiego przywileju. Nie odbierzesz, dziennikarz napisze po swojemu i to Ty masz problem.<\/p>\n\n\n\n<p>W sytuacjach kryzysowych rzadko jest tak, \u017ce do dziennikarzy, czy kibic\u00f3w, chc\u0105cych wiedzie\u0107, co tak naprawd\u0119 si\u0119 dzieje, wychodzi prezes, czy trener i zbieraj\u0105 wszystko na klat\u0119. Wtedy musi dzia\u0142a\u0107 rzecznik, kt\u00f3ry jest tak naprawd\u0119 mi\u0119dzy m\u0142otem a kowad\u0142em, bo z jednej strony chcia\u0142by co\u015b powiedzie\u0107, ale z drugiej nierzadko mo\u017ce m\u00f3wi\u0107 tylko og\u00f3lnikami.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119sto, bardzo cz\u0119sto, by\u0142o tak, \u017ce jak nie by\u0142o wyniku sportowego, to przy okazji zbiera\u0142em ja. A czy rzecznik biega po boisku? Trenuje? Decyduje o transferach? Wtedy jednak nie mog\u0142em sobie pozwoli\u0107 na taki luksus i w ten spos\u00f3b odpowiedzie\u0107. Musia\u0142em lawirowa\u0107 i liczy\u0107 si\u0119 z tym, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 z\u0142o\u015bci skupi si\u0119 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1161\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-24102010_zaglebie_lubin__ruch_chorzow_0019.jpg\" alt=\"Wachnik 24102010_zaglebie_lubin__ruch_chorzow_0019\" class=\"wp-image-1161\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik w czasie konferencji po meczu Zag\u0142\u0119bie Lubin &#8211; Ruch Chorz\u00f3w<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Jak cz\u0119sto si\u0119 to zdarza\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Podam przyk\u0142ad. W dniu meczu z Poloni\u0105 Bytom, w czwartek, podali\u015bmy do informacji publicznej, \u017ce trener Smuda, z kt\u00f3rym wi\u0105zali\u015bmy ogromne nadzieje, odchodzi do reprezentacji. Sytuacja w tabeli, pomimo tego, \u017ce Franz ju\u017c troch\u0119 pracowa\u0142, by\u0142a nieweso\u0142a, zajmowali\u015bmy chyba pi\u0119tnaste miejsce w tabeli na szesna\u015bcie dru\u017cyn. Na odej\u015bcie Smudy nie mieli\u015bmy wp\u0142ywu, musieli\u015bmy si\u0119 zgodzi\u0107, tym bardziej \u017ce on sam chcia\u0142 wzi\u0105\u0107 kadr\u0119, czemu trudno si\u0119 zreszt\u0105 dziwi\u0107. I jeden z pierwszych komentarzy na zaglebie.org. pod t\u0105 informacj\u0105 by\u0142 taki: Wachnik! We\u017a si\u0119, kurwa, do roboty!<\/p>\n\n\n\n<p>Kto\u015b albo mnie pomyli\u0142, albo naprawd\u0119 uwa\u017ca\u0142, \u017ce jestem winny odej\u015bcia Smudy do reprezentacji Polski.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c po odej\u015bciu z Zag\u0142\u0119bia czyta\u0142em wywiad z trenerem Michniewiczem, kt\u00f3ry, po przygodzie z Zag\u0142\u0119biem, prowadzi\u0142 Ark\u0119 Gdynia. W tej rozmowie Pan Czes\u0142aw powiedzia\u0142, \u017ce gdyby m\u00f3g\u0142 wybra\u0107 ponownie, to nigdy nie zdecydowa\u0142by si\u0119 na poprowadzenie klubu z rodzinnego miasta, bo wobec takiej osoby, st\u0105d, oczekiwania s\u0105 o wiele wi\u0119ksze. Uwa\u017cam, \u017ce jest w tym sporo racji.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasami sobie my\u015bl\u0119, \u017ce w klubie lepiej by\u0107 osob\u0105 z zewn\u0105trz, spoza \u015brodowiska, bo nawet je\u015bli kto\u015b Ci\u0119 zwyzywa, to nie b\u0119dzie to Tw\u00f3j dawny kolega z podw\u00f3rka, ziomek z klasy, albo go\u015b\u0107, z kt\u00f3rym gra\u0142e\u015b w pi\u0142k\u0119 i kt\u00f3ry nie b\u0119dzie mie\u0107 opor\u00f3w, \u017ceby w Ciebie przywali\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wystarczy sobie przypomnie\u0107, jak ludzie \u201ejechali\u201d na przyk\u0142ad z takim Arkiem Wo\u017aniakiem. I ten Wo\u017aniak, wychowanek, kt\u00f3ry na pewno wk\u0142ada\u0142 ca\u0142e serce w gr\u0119 dla ukochanego klubu, on kiedy\u015b do Lubina wr\u00f3ci. A te wszystkie Widanowy, Liry, Slobody, czy jak im tam by\u0142o, dla nich Zag\u0142\u0119bie to by\u0142 nic nieznacz\u0105cy epizod w karierze. I oni nie pami\u0119taj\u0105 o nas, a podejrzewam, \u017ce w takim Arku jeszcze d\u0142ugo siedzia\u0142o to, \u017ce w rodzinnym mie\u015bcie tak go krytykowano. A czy by\u0142 faktycznie takim ostatnim pata\u0142achem na tle tych przebiera\u0144c\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u0141aska kibica na pstrym koniu je\u017adzi?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ludzie cz\u0119sto nie wiedz\u0105, albo zapominaj\u0105 o jednej rzeczy. Atmosfer\u0119 wok\u00f3\u0142 klubu i wszelkich jego dzia\u0142a\u0144 kszta\u0142tuje wynik sportowy. I stabilizacja. Kibic nie jest g\u0142upi. On widzi, czy klub ma jaki\u015b plan na siebie, czy tylko dryfuje. Jak s\u0105 wyniki, to tak jak w sezonie mistrzowskim, marketingowo w\u0142a\u015bciwie nic nie trzeba robi\u0107. Przecie\u017c jak ja sobie por\u00f3wnam sezon 2006\/07, a dwa kolejne, zw\u0142aszcza ten w I lidze, albo ko\u0144c\u00f3wk\u0119 mojej pracy w Zag\u0142\u0119biu, to pod wzgl\u0119dem tego, ile robili\u015bmy, to jest przepa\u015b\u0107. Nie pami\u0119tam na przyk\u0142ad, \u017ceby\u015bmy w sezonie mistrzowskim gdzie\u015b wychodzili z zawodnikami.<\/p>\n\n\n\n<p>Z drugiej strony, jak nie ma wynik\u00f3w, to cho\u0107by\u015b nie wiadomo co i ile robi\u0142, zawsze b\u0119d\u0105 g\u0142osy krytyczne, bo ludzie patrz\u0105 na klub ca\u0142o\u015bciowo. I jeszcze jedna kwestia. Wielu fanom wydaje si\u0119, \u017ce marketing w klubie to taka prosta sprawa. Bierzesz jakiego\u015b zawodnika, jedziesz z nim na miasto, albo do galerii, pokr\u0119cisz si\u0119 ko\u0142o kibic\u00f3w, rozdasz bilety i masz z ba\u0144ki. To tak nie dzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Prosz\u0119 powiedzie\u0107 o tym kilka s\u0142\u00f3w.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zawodnicy nie zawsze tak ch\u0119tnie gdzie\u015b je\u017cd\u017c\u0105. Nie przez przypadek podczas mojej pracy na wi\u0119kszo\u015b\u0107 akcji marketingowych je\u017adzili niemal Ci sami pi\u0142karze, jak cho\u0107by Olek Ptak (<a href=\"http:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/2020\/10\/17\/aleksander-ptak\/\">tutaj<\/a>), czy Dawid Plizga (<a href=\"http:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/2020\/10\/17\/dawid-plizga\/\">tutaj<\/a>). Nierzadko dochodzi\u0142o do sytuacji, \u017ce musia\u0142em wr\u0119cz prosi\u0107 jakiego\u015b zawodnika, \u017ceby co\u015b zrobi\u0142, a i tak nie zawsze mi si\u0119 to udawa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c, jak w dobie bardzo s\u0142abych wynik\u00f3w nikt, naprawd\u0119 nikt, nie chcia\u0142 si\u0119 wypowiada\u0107 dla klubowych medi\u00f3w. Brali\u015bmy ca\u0142y czas jednego, najbardziej do\u015bwiadczonego ch\u0142opa, kt\u00f3ry w ko\u0144cu, jak po kolejnej pora\u017cce poprosili\u015bmy go o wypowied\u017a, powiedzia\u0142 ze \u015bmiechem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Panowie, ale ile ja mog\u0119 tym kibicom, za przeproszeniem, loda robi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Ale stan\u0105\u0142 przed kamer\u0105 i zn\u00f3w wzi\u0105\u0142 odpowiedzialno\u015b\u0107 na klat\u0119. Szacunek dla niego.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c &#8211; pracuj\u0105c ju\u017c w obecnym miejscu pracy &#8211; \u017ce mieli\u015bmy kilka akcji marketingowych wsp\u00f3lnie z pi\u0142karzami Arki. Raz, bodaj z trzema z nich, jechali\u015bmy do szko\u0142y na Kartuzy. Jeden, nazwisko z lito\u015bci pomin\u0119, gdy jeszcze nawet nie ruszyli\u015bmy, od razu pyta:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A ile to wszystko potrwa?! Bo ja si\u0119 \u015bpiesz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie namy\u015blaj\u0105c si\u0119, od razu mu odpowiedzia\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To jak si\u0119, kurwa, tak \u015bpieszysz, to wysiadaj. Nikt Ci\u0119 tu nie trzyma na si\u0142\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Jako rzecznik absolutnie nie mog\u0142em sobie pozwoli\u0107 na takie s\u0142owa. Nie mieli\u015bmy \u017cadnej mocy, \u017ceby wyegzekwowa\u0107 na zawodnikach udzia\u0142u w akcjach marketingowych, oni nie maj\u0105 tego zapisanego w kontraktach \u2013 a przynajmniej wtedy nie mieli. Mogli\u015bmy si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107 jedynie do ich profesjonalizmu, albo\u2026 prosi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Mia\u0142 Pan te\u017c epizod zwi\u0105zany z telewizj\u0105?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Przyznam uczciwie, \u017ce w pewnym momencie, patrz\u0105c lokalnie, faktycznie by\u0142o mnie wsz\u0119dzie pe\u0142no. I dlatego swoje te\u017c zbiera\u0142em. To by\u0142y czasy, gdy pr\u0119\u017cnie dzia\u0142a\u0142a lubi\u0144ska telewizja kablowa, obecna chyba niemal w ka\u017cdym domu. W\u0142a\u015bciwie to by\u0142y dwie telewizje. Zag\u0142\u0119bie, obok KGHM, jest tym, co najbardziej interesuje nasz\u0105 spo\u0142eczno\u015b\u0107, wobec czego ekipy telewizyjne by\u0142y w klubie dwa, trzy razy w tygodniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zawsze, rzecz jasna, chcieli rozmawia\u0107 ze mn\u0105, ale jak im trener czy pi\u0142karz odmawiali, to kierowali si\u0119 do mnie. Ja z kolei nie odmawia\u0142em, w og\u00f3le nie my\u015bla\u0142em w tych kategoriach, \u017ce jest mnie za du\u017co, czy co\u015b podobnego \u2013 traktowa\u0142em to na zasadzie obowi\u0105zku wynikaj\u0105cego z mojej roli. Dochodzi\u0142 do tego jeszcze program Nasze Zag\u0142\u0119bie, doszed\u0142 te\u017c program Wkr\u0119tka, kt\u00f3ry spontanicznie i dla \u017cartu wymy\u015blili\u015bmy z Norbertem Matijczakiem. Z perspektywy czasu oceniam, \u017ce wtedy faktycznie by\u0142o mnie wsz\u0119dzie za du\u017co i ludzi mog\u0142o to denerwowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Sporo tego&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 b\u0142\u0105d, z kt\u00f3rego w tamtym momencie nie zdawa\u0142em sobie sprawy. Dlatego te\u017c pojawia\u0142y si\u0119 takie zarzuty kierowane w moj\u0105 stron\u0119, \u017ce si\u0119 lansuj\u0119 i tak dalej. Dla mnie i wtedy i dzi\u015b by\u0142y one krzywdz\u0105ce, ale teraz doskonale rozumiem tych, kt\u00f3rzy w ten spos\u00f3b my\u015bleli. Mieli do tego pe\u0142ne prawo. Mnie z kolei brakowa\u0142o asertywno\u015bci i wyczucia, brakowa\u0142o tego, \u017ceby w pewnym momencie powiedzie\u0107: do\u015b\u0107. Mo\u017ce troch\u0119 \u017ale to zabrzmi, ale prac\u0105 w telewizji po prostu si\u0119 bawi\u0142em. Lecz tak jak powiedzia\u0142em wcze\u015bniej, w gruncie rzeczy by\u0142em m\u0142odym ch\u0142opakiem, kt\u00f3ry po prostu chcia\u0142 pracowa\u0107 i kt\u00f3ry Zag\u0142\u0119bie traktowa\u0142 zdecydowanie jak co\u015b wi\u0119cej ni\u017c tylko miejsce pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142em na t\u0119 prac\u0119 oczami kibica. Chcia\u0142em, by fani mieli dost\u0119p do mo\u017cliwie jak najwi\u0119kszej ilo\u015bci informacji i nie do ko\u0144ca rozumia\u0142em, dlaczego dostaj\u0119 za to rykoszetem. W pewnym momencie dosz\u0142o do kuriozalnej sytuacji, \u017ce po ka\u017cdym takim \u201estrzale\u201d stara\u0142em si\u0119 robi\u0107 dwa razy wi\u0119cej ni\u017c do tej pory, poniewa\u017c, troch\u0119 naiwnie, wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce dobra i rzetelna robota mnie obroni. A to powodowa\u0142o, \u017ce by\u0142o mnie jeszcze wi\u0119cej i wraca\u0142em do punktu wyj\u015bcia. Ci\u0119\u017cko jednak o tak\u0105 samoanaliz\u0119, gdy jest si\u0119 m\u0142odym ch\u0142opakiem, w dodatku w ferworze walki. Refleksja przysz\u0142a po latach, gdy na spokojnie mog\u0142em przeanalizowa\u0107 swoj\u0105 prac\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Taka samo nakr\u0119caj\u0105ca si\u0119 spirala&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Musz\u0119 te\u017c przyzna\u0107, \u017ce nie zawsze radzi\u0142em sobie z krytyk\u0105. To bra\u0142o si\u0119 z tego, \u017ce ja pracowa\u0142em g\u0142\u00f3wnie sercem i jako osobie emocjonalnie zwi\u0105zanej z Zag\u0142\u0119biem, brakowa\u0142o mi czego\u015b takiego, by na chwil\u0119 si\u0119 zatrzyma\u0107 i przeanalizowa\u0107 wszystko od a do z. Czasami jednak zdarza\u0142y si\u0119 sytuacje bardzo niesprawiedliwe, jak kiedy\u015b, gdy w dobie s\u0142abszych wynik\u00f3w, w jednym z lubi\u0144skich lokali podszed\u0142 do mnie kibic, z kt\u00f3rym zreszt\u0105 za dzieciaka gra\u0142em w pi\u0142k\u0119 i powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ty polityczna chor\u0105giewko.<\/p>\n\n\n\n<p>Strasznie mnie to zabola\u0142o, tym bardziej \u017ce nie potrafi\u0142em dociec, dlaczego tak uwa\u017ca. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej, wraz z rodzin\u0105, pojecha\u0142em na tygodniowy urlop i zamiast cieszy\u0107 si\u0119 czasem wolnym, wci\u0105\u017c my\u015bla\u0142em o tym, dlaczego tak powiedzia\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Strasznie bola\u0142o i denerwowa\u0142o mnie to, \u017ce zdarza\u0142y si\u0119 osoby, kt\u00f3re na si\u0142\u0119 stara\u0142y si\u0119 mnie przypisa\u0107 do jakiego\u015b uk\u0142adu politycznego. Takie plotki nasili\u0142y si\u0119 na przyk\u0142ad, jak przeforsowa\u0142em w klubie projekt stworzenia klubowej telewizji, dzi\u0119ki czemu zatrudni\u0142em dwie dodatkowe osoby do dzia\u0142u PR. Robi\u0142em to z my\u015bl\u0105 o kibicach, chcia\u0142em, by klub si\u0119 medialnie rozwija\u0142, dostrzega\u0142em potencja\u0142, bo poza Lechem Pozna\u0144 i Ark\u0105 Gdynia, gdzie pr\u0119\u017cnie dzia\u0142a\u0142 dobrze znany kibicom Pucha, kt\u00f3ry namawia\u0142 mnie zreszt\u0105 na ten krok, \u017caden klub w Polsce nie mia\u0142 klubowej tv.<\/p>\n\n\n\n<p>Tutaj ma\u0142a dygresja. Pami\u0119tam, jak Pucha przyje\u017cd\u017ca\u0142 z Ark\u0105 do Lubina. Strasznie mnie prosi\u0142 o koszulk\u0119 Zag\u0142\u0119bia. Ja m\u00f3wi\u0119: Spoko, za\u0142atwi\u0119, bez problemu. Wybra\u0142em jedn\u0105 ze swojej kolekcji. Mecz si\u0119 sko\u0144czy\u0142, przegrali\u015bmy 0:2, po konferencji Micha\u0142 idzie ze mn\u0105 do mojego biura.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Trzymaj, Pucha. Twoja koszulka \u2013 m\u00f3wi\u0119. On tak patrzy:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kurwa, zielona\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>W Gdyni, jak wiadomo, nie za bardzo lubi si\u0119 zielony kolor \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Niech Pan opowie co\u015b o Zag\u0142\u0119bieTV&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Telewizja klubowa? W ca\u0142ej Polsce ten projekt dopiero raczkowa\u0142. A kilka tygodni p\u00f3\u017aniej, gdy zacz\u0119li\u015bmy dzia\u0142a\u0107 z tym tematem, zdarzy\u0142a si\u0119 ta sytuacja z kibicem, kt\u00f3ra opisa\u0142em przed chwil\u0105. Zreszt\u0105, jaki\u015b czas p\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, dlaczego ten cz\u0142owiek tak powiedzia\u0142 i dlaczego kilka os\u00f3b tak my\u015bli, co oczywi\u015bcie by\u0142o absurdalne.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wnikaj\u0105c ju\u017c za bardzo w ten temat, powiem jedynie, \u017ce podczas ca\u0142ej mojej przygody z Zag\u0142\u0119biem stara\u0142em si\u0119 przede wszystkim mo\u017cliwie jak najlepiej wykonywa\u0107 swoj\u0105 prac\u0119. Pope\u0142nia\u0142em b\u0142\u0119dy, jak ka\u017cdy, bo przecie\u017c musia\u0142em je pope\u0142ni\u0107. Nigdy jednak nie wik\u0142a\u0142em si\u0119 w \u017cadne uk\u0142ady, kompletnie mnie to nie interesowa\u0142o. I dlatego takie g\u0142osy, kt\u00f3re z czasem si\u0119 nasila\u0142y, plus inne absurdalne oskar\u017cenia kierowane w moj\u0105 stron\u0119 bardzo mnie bola\u0142y. By\u0142y wyssane z palca, ale ja kompletnie nie mog\u0142em si\u0119 broni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Opowiem te\u017c o jeszcze jednej sytuacji, kt\u00f3ra rzuci troch\u0119 cienia na to, jak czasami wygl\u0105da praca rzecznika i o braniu odpowiedzialno\u015bci za decyzje, na kt\u00f3re nie masz wp\u0142ywu.<\/p>\n\n\n\n<p>W czasach karnej degradacji do I ligi rozegrali\u015bmy mecz w \u0141\u0119cznej. Na boisku pad\u0142 remis 1:1, ale chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wysz\u0142o na jaw, \u017ce w naszej dru\u017cynie gra\u0142 zawodnik, kt\u00f3ry powinien w tym meczu pauzowa\u0107 z kartki \u2013 Mateusz Bartczak. B\u0142yskawicznie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zostaniemy ukarani walkowerem. Kibice zacz\u0119li domaga\u0107 si\u0119 od Prezesa stanowczej reakcji i wyci\u0105gni\u0119cia konsekwencji wobec osoby, kt\u00f3ra zawini\u0142a, a win\u0119 ponosi\u0142 cz\u0142owiek zwi\u0105zany z Zag\u0142\u0119biem od wielu lat, kt\u00f3ry z pewno\u015bci\u0105 klubowi odda\u0142 serce, ale \u2013 po prostu \u2013 zwyczajnie si\u0119 pomyli\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Tej osobie z miejsca podzi\u0119kowano za prac\u0119, co \u2013 moim zdaniem \u2013 by\u0142o kar\u0105 niewsp\u00f3\u0142miern\u0105 do przewinienia, ale trzeba te\u017c wiedzie\u0107, \u017ce ci\u015bnienie na awans, tak\u017ce z ekonomicznych wzgl\u0119d\u00f3w, by\u0142o ogromne i ka\u017cdy punkt by\u0142 na wag\u0119 z\u0142ota. Mnie poproszono, abym umie\u015bci\u0142 na stronie kr\u00f3tk\u0105 notk\u0119, bez podania nazwiska ukaranej osoby, w kt\u00f3rej by\u0142o napisane, \u017ce klub wyci\u0105gn\u0105\u0142 najsurowsze konsekwencje wobec winowajcy. Zrobi\u0142em to, daj\u0105c najbardziej delikatny komunikat, jak si\u0119 da. Godzin\u0119 p\u00f3\u017aniej schodz\u0119 na d\u00f3\u0142, a zas\u0142u\u017cony dla klubu cz\u0142owiek, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie \u017cegna\u0142 si\u0119 z kolegami, wita mnie s\u0142owami:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Oho! Idzie m\u00f3j najwi\u0119kszy wr\u00f3g!<\/p>\n\n\n\n<p>Dowiedzia\u0142em si\u0119 p\u00f3\u017aniej, \u017ce on o t\u0119 ca\u0142\u0105 sytuacj\u0119 obwinia\u0142 w\u0142a\u015bnie mnie. Do dzi\u015b nie potrafi\u0119 zrozumie\u0107, jak mo\u017cna by\u0142o obwinia\u0107 za ca\u0142e z\u0142o osob\u0119, kt\u00f3ra jedynie przekaza\u0142a t\u0119 informacj\u0119 kibicom.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pos\u0142a\u0144ca wini\u0107 jest naj\u0142atwiej&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Albo inna sytuacja. Przez lata, codziennie rano, odbiera\u0142em z jednego z punkt\u00f3w na Ustroniu gazety, kt\u00f3re p\u00f3\u017aniej przegl\u0105da\u0142 prezes, pracownicy, r\u00f3wnie\u017c ja. Mieszka\u0142em blisko, mia\u0142em po drodze, wi\u0119c to robi\u0142em. Pod koniec mojej pracy w klubie zapad\u0142a decyzja, \u017ce ko\u0144czymy wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z tym Panem, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 ten kiosk, bo lepsz\u0105 ofert\u0119 zaoferowa\u0142a nam sieci\u00f3wka, kt\u00f3ra zreszt\u0105 dowozi\u0142a gazety. Decyzja zapad\u0142a poza mn\u0105. P\u00f3\u017aniej dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ten Pan, u kt\u00f3rego odbiera\u0142em te gazety, mia\u0142 jakie\u015b pretensje do mnie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u017beby by\u0142a jasno\u015b\u0107 i mam nadziej\u0119, \u017ce ka\u017cdy to zrozumie. Przytaczam t\u0119 sytuacj\u0119 nie dlatego, \u017ceby si\u0119 wy\u017cali\u0107, tylko po to, \u017ceby pokaza\u0107, z jakimi problemami i sytuacjami \u017cyciowymi mierzy si\u0119 czasami kto\u015b taki, jak rzecznik prasowy. Czyli, w gruncie rzeczy, zwyk\u0142y pionek w hierarchii klubowej.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Jak wygl\u0105da ta praca od \u015brodka? Prosz\u0119 przybli\u017cy\u0107 typowy dzie\u0144 pracy rzecznika.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3j dzie\u0144 w klubie zaczyna\u0142 si\u0119 oko\u0142o godziny 7:30, a ko\u0144czy\u0142 w p\u00f3\u017anych godzinach wieczornych, cho\u0107 uczciwie powiem, \u017ce ko\u0144czy\u0142em go na klubowej si\u0142owni. Z tym te\u017c by\u0142y pewne przeboje, bowiem jednej osobie nie podoba\u0142o si\u0119, \u017ce \u0107wicz\u0119 w klubie, ale ju\u017c nie b\u0119d\u0119 zag\u0142\u0119bia\u0142 si\u0119 w ten temat.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce zanim przyszed\u0142em do Zag\u0142\u0119bia, to, patrz\u0105c z perspektywy kibica, strasznie mnie dziwi\u0142o, \u017ce klub pozwala sobie na tzw. syndrom obl\u0119\u017conej twierdzy. Informacje na stronie pojawia\u0142y si\u0119 raz na tydzie\u0144, robiono absolutne minimum, co tworzy\u0142o dziennikarzom i kibicom pole do wielu spekulacji. Jak ju\u017c zacz\u0105\u0142em prac\u0119, odezwa\u0142a si\u0119 we mnie \u017cy\u0142ka dziennikarza i kibica. Postawi\u0142em na pe\u0142n\u0105 transparentno\u015b\u0107, na maksymalne przekazywanie tre\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142em to z dw\u00f3ch powod\u00f3w. Po pierwsze, patrz\u0105c oczami kibica, chcia\u0142em, by fani mieli mo\u017cliwie jak najwi\u0119ksz\u0105 wiedz\u0119 dotycz\u0105c\u0105 tego, co si\u0119 dzieje w klubie. Po drugie, stawiaj\u0105c si\u0119 w roli dziennikarza, chcia\u0142em, by mieli oni jak najwi\u0119cej news\u00f3w i temat\u00f3w do pisania, bowiem je\u015bli klub nie uprzedza pewnych ruch\u00f3w, cierpi\u0105c na wspomniany syndrom obl\u0119\u017conej twierdzy, to taki dziennikarz zaczyna szuka\u0107 temat\u00f3w na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. A wtedy niekoniecznie znajdzie taki, kt\u00f3ry b\u0119dzie pasowa\u0107 klubowi.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142em praktycznie woln\u0105 r\u0119k\u0119 w tym, co wrzuca\u0142em, cho\u0107, jak to w \u017cyciu, by\u0142y te\u017c z tego powodu niesnaski. Na przyk\u0142ad, by\u0142 okres, gdzie nie by\u0142o za bardzo pieni\u0119dzy na transfery, wobec czego do klubu przyje\u017cd\u017cali na testy zawodnicy z kart\u0105 na r\u0119ku. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, byli to r\u00f3\u017cni przebiera\u0144cy, jak na przyk\u0142ad jeden zawodnik z Afryki, graj\u0105cy w drugiej lidze francuskiej, kt\u00f3ry podczas obozu, bodaj w Turcji, gdy wszed\u0142 na boisko, zacz\u0105\u0142 si\u0119 zachowywa\u0107 dziwnie, jakby by\u0142 chory psychicznie, albo na\u0107pany.<\/p>\n\n\n\n<p>Go\u015b\u0107, ju\u017c w trakcie meczu, zacz\u0105\u0142 robi\u0107 przysiady, biega\u0107 ty\u0142em, robi\u0107 jakie\u015b dziwne rzeczy. Tego, rzecz jasna, nie mog\u0142em opisa\u0107. Albo jak trafi\u0142 do nas na testy go\u015b\u0107, te\u017c z Afryki, kt\u00f3ry \u2013 jak si\u0119 okaza\u0142o \u2013 podrasowa\u0142 na Wikipedii swoje cv, co b\u0142yskawicznie wy\u0142apa\u0142o Wesz\u0142o, a w konsekwencji, wy\u0142apa\u0142em ja, i to podw\u00f3jnie, bo nie do\u015b\u0107, \u017ce od kibic\u00f3w i prezesa, to jeszcze od sztabu szkoleniowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce mocno spierali\u015bmy si\u0119 z trenerami o ten temat, bo ja uwa\u017ca\u0142em, \u017ce jak kto\u015b do nas przyje\u017cd\u017ca na testy, to musimy to poda\u0107, bo kibice bywali przecie\u017c na treningach i widzieli, \u017ce jest kto\u015b nowy. Oni z kolei uwa\u017cali, \u017ce to niczemu dobremu nie s\u0142u\u017cy. To te\u017c pokazuje, \u017ce jako rzecznik musisz czasami stan\u0105\u0107 przed dylematem, albo i\u015b\u0107 na kompromis lub po prostu, stan\u0105\u0107 w obliczu sytuacji, w kt\u00f3rej, cokolwiek by\u015b nie zrobi\u0142, i tak b\u0119dzie \u017ale. Nie podasz informacji, \u017ce jest kto\u015b na testach \u2013 pretensje b\u0119d\u0105 mie\u0107 kibice, kt\u00f3rzy i tak si\u0119 dowiedz\u0105, \u017ce kto\u015b jest. A ty, jako rzecznik, wychodzisz na idiot\u0119. Podasz \u2013 masz na pie\u0144ku z trenerami. A to tylko przyk\u0142ad. Takich sytuacji by\u0142o ca\u0142e mn\u00f3stwo.<\/p>\n\n\n\n<p>Patrz\u0105c ca\u0142o\u015bciowo, moja praca w klubie to by\u0142a fantastyczna przygoda, kt\u00f3rej nigdy nie zapomn\u0119 i kt\u00f3rej nie zamieni\u0142bym na nic innego. Ale by\u0142a to te\u017c przygoda pe\u0142na przer\u00f3\u017cnych, nierzadko skrajnych sytuacji, w kt\u00f3rej musia\u0142em si\u0119 znale\u017a\u0107 mi\u0119dzy m\u0142otem a kowad\u0142em i z kt\u00f3rych ci\u0119\u017cko by\u0142o w\u0142a\u015bciwie wybrn\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Rzecznik prasowy musi mie\u0107 dobry kontakt praktycznie z ka\u017cdym w klubie (od trener\u00f3w, poprzez zawodnik\u00f3w po szeregowego pracownika). Jak pogodzi\u0107 tyle charakter\u00f3w i osobowo\u015bci?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142bym w tym momencie powiedzie\u0107 co\u015b lekkiego i przyjemnego, \u017ceby nie by\u0142o, \u017ce pokazuje jedynie problemy, z jakimi musia\u0142em si\u0119 mierzy\u0107, ale nie by\u0142oby to do ko\u0144ca uczciwie.<\/p>\n\n\n\n<p>W mojej pracy zawsze stara\u0142em si\u0119 mie\u0107 dobry kontakt z ka\u017cdym, cho\u0107 nie zawsze dzia\u0142a\u0142o to w obie strony. Zdarza\u0142y si\u0119 osoby, kt\u00f3re od pocz\u0105tku mia\u0142y problem ze mn\u0105. Dzi\u015b troch\u0119 to rozumiem, by\u0142em dzieciakiem, kt\u00f3ry wszed\u0142 do klubu jak po swoje, bo chcia\u0142 robi\u0107 jak najwi\u0119cej rzeczy, co nie ka\u017cdemu si\u0119 podoba\u0142o. W klubie by\u0142y r\u00f3\u017cne osoby, tak\u017ce te, kt\u00f3re pracowa\u0142y od lat, by\u0142y ju\u017c do\u015bwiadczone \u017cyciowo i nie chcia\u0142y si\u0119 wychyla\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja, m\u00f3wi\u0105c kolokwialnie, wszed\u0142em z buta, a to podnios\u0142o poziom oczekiwania wobec niekt\u00f3rych, co nie do ko\u0144ca mog\u0142o si\u0119 podoba\u0107. Na przyk\u0142ad jedna osoba by\u0142a ju\u017c po czterdziestce, do tej pory mia\u0142a przyjemn\u0105 prac\u0119, nikt jej za bardzo nie rozlicza\u0142, budowa\u0142a dom, wobec czego traktowa\u0142a mnie jak zagro\u017cenie, bowiem burzy\u0142em zastany \u0142ad. Od pocz\u0105tku na pie\u0144ku mia\u0142em na przyk\u0142ad z magazynierem, kt\u00f3ry nie odpowiada\u0142 na moje dzie\u0144 dobry, traktowa\u0142 mnie jak powietrze, a mijaj\u0105c na korytarzu, wyzywa\u0142 po k\u0105tach.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1163\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-konferencja.jpg\" alt=\"Wachnik konferencja\" class=\"wp-image-1163\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik podczas przem\u00f3wienia<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Grunt to dobra atmosfera w pracy&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Z nim to w og\u00f3le wi\u0105\u017ce si\u0119 sporo historii. Pami\u0119tam, \u017ce jeszcze za dzieciaka, gdy chodzili\u015bmy z kolegami na treningi, testowani byli trzej Kameru\u0144czycy: dw\u00f3ch do\u015bwiadczonych i jeden m\u0142ody &#8211; ten m\u0142ody to by\u0142 Moses Molongo, jedyny, kt\u00f3ry zosta\u0142 p\u00f3\u017aniej w klubie. Po treningu stali\u015bmy w grupie kilku dzieciak\u00f3w i patrzyli\u015bmy, jak ten Molongo pokazuje jakie\u015b sztuczki. W pewnym momencie Kameru\u0144czyk zaprosi\u0142 nas do wsp\u00f3lnego grania. I tak sobie kopali\u015bmy chwil\u0119, gdy nagle us\u0142yszeli\u015bmy g\u0142o\u015bne:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; WYPIERDALA\u0106!!!<\/p>\n\n\n\n<p>To wspomniany magazynier, kt\u00f3ry opiekowa\u0142 si\u0119 te\u017c boiskiem, szed\u0142 w nasz\u0105 stron\u0119, wyzywaj\u0105c i nas, i Molongo. Nie wiem, mo\u017ce on mnie zapami\u0119ta\u0142 z tej sytuacji i dlatego p\u00f3\u017aniej tak si\u0119 zachowywa\u0142? Zreszt\u0105, z tym cz\u0142owiekiem by\u0142y same problemy, cho\u0107 pi\u0142karze, zw\u0142aszcza ci starsi, bardzo go lubili. Mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce traktuj\u0105 go jak maskotk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Koniec ich wsp\u00f3\u0142pracy, a nast\u0105pi\u0142 on po pierwszym meczu ze Steau\u0105, musia\u0142 ich chyba mocno zdziwi\u0107, bo jak przyszli na trening, to magazynier, zamiast im wyda\u0107 sprz\u0119t, zacz\u0105\u0142 ich wyzywa\u0107. Zbieg\u0142o si\u0119 to z sytuacj\u0105, gdy kilka dni wcze\u015bniej zwyzywa\u0142 Manuela Arboled\u0119, bo ten zostawi\u0142 pilot od s\u0142u\u017cbowego Seata w spodniach treningowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Arboleda po\u017cali\u0142 si\u0119 na \u0142amach Super Expressu, \u017ce magazynier potraktowa\u0142 go w spos\u00f3b rasistowski, a \u017ce w mi\u0119dzyczasie ten pan zosta\u0142 zwolniony, w\u0142a\u015bnie po akcji ze Steau\u0105, to od kibic\u00f3w oberwa\u0142o si\u0119 Pa\u0144stwu Ka\u0142u\u017cnym, kt\u00f3rzy chwil\u0119 wcze\u015bniej go zast\u0105pili.<\/p>\n\n\n\n<p>Pytasz o dobry kontakt z lud\u017ami. Stara\u0142em si\u0119, \u017ceby tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o, co \u2013 niestety \u2013 nie by\u0142o \u0142atwe, bo praca rzecznika to balansowanie na granicy, zawsze kto\u015b b\u0119dzie mia\u0142 problem, czasami z niczego.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>A jak wygl\u0105da\u0142y relacj\u0119 z pi\u0142karzami i sztabem szkoleniowym?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Podkre\u015bl\u0119 raz jeszcze, \u017ce ja by\u0142em m\u0142odym ch\u0142opakiem, nastawionym raczej \u017cyczliwie, ale nie mog\u0142em w \u017caden spos\u00f3b liczy\u0107 na taryf\u0119 ulgow\u0105. Cho\u0107 te\u017c nie by\u0142em bez winy, kt\u00f3ra wynika\u0142a z mojego braku do\u015bwiadczenia, a czasami, pisz\u0105c wprost, z g\u0142upoty.<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3re rzeczy mog\u0142em sobie te\u017c odpu\u015bci\u0107, jak na przyk\u0142ad s\u0142owa po meczu z Be\u0142chatowem w sezonie mistrzowskim. Przegrali\u015bmy 1:3, ja by\u0142em na tym spotkaniu, a w poniedzia\u0142ek w programie Nasze Zag\u0142\u0119bie powiedzia\u0142em, \u017ce nasi pi\u0142karze wygl\u0105dali w tym meczu na przestraszonych i, \u017ce je\u017celi rzeczywi\u015bcie tak by\u0142o, to \u2013 niestety \u2013 nie zas\u0142u\u017cyli\u015bmy na mistrzostwo. Zosta\u0142o to, ca\u0142kiem s\u0142usznie, bardzo \u017ale odebrane przez pi\u0142karzy i trener\u00f3w. Pami\u0119tam, \u017ce mia\u0142em nawet ma\u0142\u0105 scysj\u0119 z trenerem Michniewiczem, bo pi\u0142karze od razu donie\u015bli mu o tej wypowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142ysza\u0142em, \u017ce zna si\u0119 Pan na taktyce? \u2013 zaczepi\u0142 mnie Michniewicz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, znam \u2013 odpowiedzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To mo\u017ce porozmawiamy o tym! \u2013 wydar\u0142 si\u0119 na mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ch\u0119tnie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, nie b\u0119d\u0119 z Panem rozmawia\u0142! \u2013 krzykn\u0105\u0142 i trzasn\u0105\u0142 drzwiami. I do ko\u0144ca sezonu mistrzowskiego nie rozmawiali\u015bmy, podobnie jak z zawodnikami, bo jeden z lider\u00f3w szatni zarz\u0105dzi\u0142, \u017ce pi\u0142karze maj\u0105 ze mn\u0105 nie gada\u0107, bo nie znam si\u0119 na pi\u0142ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Z trenerem Michniewiczem dogadali\u015bmy si\u0119 dopiero po pierwszej kolejce sezonu 2007\/08, po wygranej z Widzewem. Akurat by\u0142em w Ober\u017cy, trener te\u017c tam by\u0142, podszed\u0142 do mnie i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142uchaj! Przyjd\u017a do mnie, to udziel\u0119 Ci takiego wywiadu, jakiego jeszcze nie mia\u0142e\u015b!<\/p>\n\n\n\n<p>I faktycznie, przed pierwszym meczem ze Steau\u0105, tak mi opowiedzia\u0142 o Rumunach, \u017ce opad\u0142a mi szcz\u0119ka. By\u0142 mega przygotowany merytorycznie, poza tym, to by\u0142 \u015bwietny rozm\u00f3wca.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapami\u0119ta\u0142em go jeszcze z jednej sytuacji, jak kiedy\u015b razem wracali\u015bmy z Poznania. On ogl\u0105da\u0142 wtedy w Pucharze Polski Andersona Pedro z Pogoni, kt\u00f3ry zreszt\u0105 p\u00f3\u017aniej do nas trafi\u0142. Wracaj\u0105c, stali\u015bmy w wolno posuwaj\u0105cym si\u0119 korku. Trener roz\u0142o\u017cy\u0142 sobie na kolanach Przegl\u0105d Sportowy i czyta\u0142. Ja tak patrz\u0119 na niego i w ko\u0144cu pytam:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Trener si\u0119 nie boi?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czego?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No\u2026mandatu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A tam. Na faktur\u0119! \u2013 odpowiedzia\u0142 ze \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>Co do tego nieszcz\u0119snego Be\u0142chatowa, tak jak wspomnia\u0142em, moje s\u0142owa by\u0142y mocne, mo\u017ce i zgodne z prawd\u0105, ale zupe\u0142nie niepotrzebne. Dzi\u015b na pewno tak bym nie powiedzia\u0142. Ale wtedy my\u015bla\u0142em, \u017ce tak trzeba, \u017ce musz\u0119 powiedzie\u0107 to, co my\u015bl\u0119, odezwa\u0142a si\u0119 dusza kibica, zadzia\u0142a\u0142o serce, a nie rozum. I posz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pewnie zosta\u0142o to bardzo \u017ale odebrane w szatni?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Przed rund\u0105 wiosenn\u0105 do klubu trafi\u0142 Zbigniew Grzybowski, jak wiadomo, zas\u0142u\u017cony dla Zag\u0142\u0119bia pi\u0142karz, kt\u00f3ry w m\u0142odo\u015bci by\u0142 jednym z moich idoli. Grzybowski zosta\u0142 \u015bci\u0105gni\u0119ty awaryjnie, bo potrzebowali\u015bmy lewego obro\u0144cy, a \u2013 jak dobrze pami\u0119tam \u2013 z powod\u00f3w medycznych upad\u0142 transfer takiego Portugalczyka, Cristiano Rochy. I wzi\u0119li\u015bmy Grzybka.<\/p>\n\n\n\n<p>Podczas obozu w Turcji, Grzybowski by\u0142 ustawiany w\u0142a\u015bnie na lewej obronie, gdzie \u2013 prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c \u2013 chyba nie czu\u0142 si\u0119 za dobrze. Trudno si\u0119 zreszt\u0105 dziwi\u0107, to by\u0142 zawodnik o walorach ofensywnych, a poza tym by\u0142 ju\u017c po trzydziestce, szybko\u015b\u0107 nie ta i tak dalej. I do tego nieszcz\u0119snego meczu w Be\u0142chatowie gra\u0142 na tej lewej obronie bez wi\u0119kszych b\u0142\u0119d\u00f3w, ale w tym niezwykle wa\u017cnym spotkaniu, bo przecie\u017c GKS walczy\u0142 z nami o mistrza, rywale obna\u017cyli jego braki. Po Be\u0142chatowie Grzybowski wypad\u0142 ze sk\u0142adu, wskoczy\u0142 za niego Vidas Alunderis (<a href=\"http:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/2020\/10\/17\/vidas-alunderis\/\">tutaj<\/a>), a po sezonie mistrzowskim Grzybek musia\u0142 odej\u015b\u0107. Po czasie dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce on strasznie obwinia\u0142 mnie o to, pada\u0142y pono\u0107 mocne s\u0142owa, cho\u0107 nigdy nie s\u0142ysza\u0142em tego bezpo\u015brednio od niego. I teraz wyobra\u017a sobie, \u017ce zawodnik, kt\u00f3ry w m\u0142odo\u015bci by\u0142 dla Ciebie wzorem, uwa\u017ca Ci\u0119 za wroga\u2026<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1165\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-finac582-pp-pc582ock-2006.jpg\" alt=\"Wachnik fina\u0142 PP P\u0142ock 2006\" class=\"wp-image-1165\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik. Micha\u0142 Szczygie\u0142, Marek Wachnik i Robert Sadowski podczas fina\u0142u Pucharu Polski w P\u0142ocku w 2006 roku. Zdj\u0119cie autorstwa Janusza Napi\u00f3rkowskiego<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Musia\u0142o by\u0107 to dla Pana trudne prze\u017cycie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Moje s\u0142owa w tym programie by\u0142y niepotrzebne, to jednak nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby Grzybowski zosta\u0142 odstawiony od sk\u0142adu przeze mnie. Ale i tak wyst\u0119p w Naszym Zag\u0142\u0119biu mog\u0142em sobie darowa\u0107. No, ale po czasie to ka\u017cdy jest m\u0105dry.<\/p>\n\n\n\n<p>Generalnie, mimo \u017ce celowo opowiadam o sytuacjach konfliktowych wynikaj\u0105cych z mojej pracy, uwa\u017cam, \u017ce dobrze \u017cy\u0142em z trenerami, zawodnikami, cho\u0107 na pewno nie stara\u0142em si\u0119 by\u0107 ich przyjacielem.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak to w \u017cyciu, z jednymi masz lepszy kontakt, z drugimi nie bardzo. Nie zawsze te\u017c zawodnicy rozumieli moj\u0105 prac\u0119, na przyk\u0142ad Andrzej Szczypkowski, kt\u00f3rego zawsze ceni\u0142em i ceni\u0119, m\u00f3wi\u0142 na mnie z u\u015bmiechem: \u201ePan od internetu\u201d. Wielu zawodnik\u00f3w wci\u0105\u017c my\u015bla\u0142o, \u017ce ja pisz\u0119 na stron\u0119 zaglebie.org, a bra\u0142o si\u0119 to z tego, \u017ce ta witryna bardzo cz\u0119sto wrzuca\u0142a informacje, czy wywiady z oficjalnej podpisuj\u0105c je: \u017ar\u00f3d\u0142o: Wac\u0142aw Wachnik\/Zag\u0142\u0119bie Lubin SA. I wielu s\u0105dzi\u0142o, \u017ce ja gram na dwa fronty.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu doda\u0107 nale\u017cy, \u017ce na nieoficjalnej stronie czasami ukazywa\u0142y si\u0119 przedruki z gazet, kt\u00f3re uderza\u0142y w klub, czy zawodnik\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pewnie obrywa\u0142o si\u0119 Panu za to?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce w czasach gry w I lidze, za trenera Fornalaka, kibice strasznie jechali po Darku Jackiewiczu. Akurat uwa\u017ca\u0142em, \u017ce ta krytyka by\u0142a niezas\u0142u\u017cona, bo Johny wykonywa\u0142 ogromn\u0105 robot\u0119 w \u015brodku pola, cho\u0107 bardzo niewdzi\u0119czn\u0105. Kibice byli jednak w\u015bciekli, bo cho\u0107 dru\u017cyna by\u0142a w czo\u0142\u00f3wce, to nasza gra by\u0142a \u015brednia. I z\u0142o\u015b\u0107 wielu fan\u00f3w skupi\u0142a si\u0119 na Jackiewiczu.<\/p>\n\n\n\n<p>Po meczu z Dolcanem w Polkowicach, gdzie wym\u0119czyli\u015bmy zwyci\u0119stwo, poszed\u0142em do Darka Fornalaka, z kt\u00f3rym mia\u0142em \u015bwietny kontakt i tak zadawa\u0142em pytania, by tego Jackiewicza wybroni\u0107. Kilka dni p\u00f3\u017aniej stoj\u0119 pod szatni\u0105 i widz\u0119, \u017ce Jackiewicz co\u015b do mnie ma. W ko\u0144cu podchodzi do mnie i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacu\u015b\u2026 Dlaczego Ty w tym internecie tak ze mn\u0105 jedziesz?<\/p>\n\n\n\n<p>W rozmowie szybko okaza\u0142o si\u0119, \u017ce kto\u015b mu nagada\u0142 g\u0142upot i \u017ale zinterpretowa\u0142 to, \u017ce zadawa\u0142em trenerowi Fornalakowi pytania w\u0142a\u015bnie o niego. Wtedy te\u017c zrozumia\u0142em, \u017ce nawet je\u015bli ja czasami chc\u0119 dla kogo\u015b dobrze, to nie zawsze ten kto\u015b to w\u0142a\u015bciwie odbiera. Czasami lepiej odpu\u015bci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u00c0 propos Fornalaka, bo on te\u017c dostawa\u0142 sporo po g\u0142owie za to na przyk\u0142ad, \u017ce podczas meczu jest za spokojny. Pami\u0119tam, \u017ce zrobi\u0142em z nim wywiad i wys\u0142a\u0142em do autoryzacji. Zada\u0142em w nim te\u017c pytanie o ten spok\u00f3j na \u0142awce, z czego Darek m\u0105drze wybrn\u0105\u0142. Wieczorem odbieram maila, a tam dopisek:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak im si\u0119 nie podoba, \u017ce siedz\u0119 na \u0142awce, to dopisz, \u017ce od kolejnego meczu b\u0119d\u0119 co chwil\u0119 robi\u0142 sprinty! \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie tego nie dopisa\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Cz\u0119sto zdarza\u0142o si\u0119 tak, \u017ce decydowa\u0142 Pan si\u0119 jakiego\u015b materia\u0142u nie pu\u015bci\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a przedziwna akcja z jednym z trener\u00f3w. Wtedy r\u00f3wnie\u017c wysz\u0142a moja nadgorliwo\u015b\u0107 i ca\u0142o\u015bciowo oceniam to jako m\u00f3j b\u0142\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p>Po kilku pora\u017ckach z rz\u0119du, w tym w Kobylinie, poszed\u0142em do niego na wywiad, gdzie zadawa\u0142em, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, pytania jak rasowy dziennikarz. Szkoleniowiec, rozgoryczony tym, \u017ce dru\u017cynie nie idzie, strasznie przejecha\u0142 si\u0119 po zawodnikach. Ja, pomimo autoryzacji, wrzuci\u0142em ostry wywiad na stron\u0119, a wypowiedzi trenera b\u0142yskawicznie zacytowa\u0142 Przegl\u0105d Sportowy. Przed kolejnym meczem, te\u017c niestety przegranym, szkoleniowiec mia\u0142 do mnie ogromne pretensje. Wyzywa\u0142 od hien dziennikarskich i tak dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>I cho\u0107 wywiad by\u0142 autoryzowany, to jego publikacj\u0119 mog\u0142em sobie odpu\u015bci\u0107 \u2013 chcia\u0142em dobrze, chcia\u0142em, by kibice mieli pe\u0142en obraz sytuacji, \u017ceby trener wyja\u015bni\u0142, jak to widzi. Zabrak\u0142o mi wyobra\u017ani i przemy\u015blenia, jakie to mo\u017ce mie\u0107 konsekwencje. Nauczy\u0142em si\u0119 wtedy, \u017ce nie zawsze warto puszcza\u0107 wszystko to, co si\u0119 us\u0142yszy od danej osoby, nawet je\u015bli to jest autoryzowane, bo cho\u0107 materia\u0142 b\u0119dzie ciekawy, to na ko\u0144cu pretensje b\u0119d\u0105 tylko do zadaj\u0105cego pytania. Ja zapomnia\u0142em wtedy o tym, \u017ce nie jestem ju\u017c dziennikarzem, tylko pracownikiem klubu, a ten wywiad nie pom\u00f3g\u0142 ani trenerowi, ani dru\u017cynie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dobra lekcja na przysz\u0142o\u015b\u0107&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a te\u017c ma\u0142a scysja z Piotrem W\u0142odarczykiem, lecz zupe\u0142nie niewynikaj\u0105ca z mojej winy. Cho\u0107 przyzna\u0107 trzeba, dla zawodnika wysz\u0142o beznadziejnie i nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce si\u0119 wkurzy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Przed jednym z mecz\u00f3w robi\u0142em do klubowej gazety wywiad z nowym zawodnikiem, Micha\u0142em Goli\u0144skim. Na ko\u0144cu Golina powiedzia\u0142, \u017ce jego marzeniem jest zagra\u0107 w Lechu na koniec kariery. Przy okazji nast\u0119pnego wydania NZ zrobi\u0142em wywiad w\u0142a\u015bnie z W\u0142odarczykiem. I wszystko by\u0142oby super, bo rozmowa by\u0142a bardzo ciekawa, gdyby nie to, \u017ce grafik \u017ale posk\u0142ada\u0142 gazet\u0119. W konsekwencji ostatnie pytanie wywiadu z Goli\u0144skim wskoczy\u0142o do rozmowy z W\u0142odarczykiem. I wysz\u0142o tak, \u017ce Piotrek powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Moim marzeniem jest gra w Lechu.<\/p>\n\n\n\n<p>No to sobie wyobra\u017a, jak\u0105 mia\u0142 min\u0119, jak to czyta\u0142 przed meczem z Legi\u0105. W\u0142odarczyk. Legionista. Oczywi\u015bcie, szybko posz\u0142o na stron\u0119 sprostowanie, ale mleko si\u0119 rozla\u0142o\u2026<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Na pewno do \u015bmiechu mu nie by\u0142o&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pomimo tych sytuacji, kt\u00f3re wbrew pozorom nie zdarza\u0142y si\u0119 tak cz\u0119sto, uwa\u017cam, \u017ce w gruncie rzeczy mia\u0142em dobry kontakt z zawodnikami, czy trenerami. By\u0142a ca\u0142a masa arcyciekawych wywiad\u00f3w, jak na przyk\u0142ad ten z Mateuszem Bartczakiem, kt\u00f3ry, pytany przeze mnie o Amic\u0119 Wronki, opisa\u0142 konflikt z trenerem Majewskim, m\u00f3wi\u0105c: Przyszed\u0142 trener Majewski, strzeli\u0142 mi w ty\u0142 g\u0142owy i nie by\u0142o Bartczaka.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142o naprawd\u0119 co\u015b, bo nikt takich wywiad\u00f3w dla klubowych medi\u00f3w wtedy nie robi\u0142. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 klub\u00f3w stawia\u0142a na md\u0142e i oficjalne rozm\u00f3wki. Jestem te\u017c dumny z tego, \u017ce promowa\u0142em m\u0142odych ch\u0142opak\u00f3w, szczeg\u00f3lnie Adriana B\u0142\u0105da, czy Arka Wo\u017aniaka, robi\u0105c z nimi wywiady, czy przer\u00f3\u017cne inne akcje, jak konkurs strza\u0142\u00f3w w poprzeczk\u0119 na za\u015bnie\u017conym boisku na Mickiewicza. Albo jak zje\u017cd\u017cali\u015bmy z Sergio Rein\u0105 na sankach!<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt wcze\u015bniej czego\u015b takiego nie robi\u0142. Uwa\u017cam, \u017ce w tamtych czasach, nawet pomimo wpadek, kibice mieli mn\u00f3stwo fajnego materia\u0142u do czytania i ogl\u0105dania. Cho\u0107 nie b\u0119d\u0119 ukrywa\u0142, niekiedy uw\u0142aczaj\u0105ce dla mnie by\u0142o to, jak musia\u0142em sta\u0107 pod szatni\u0105 i prosi\u0107 zawodnik\u00f3w, \u017ceby udzielili wywiadu. Brakowa\u0142o \u2013 moim zdaniem \u2013 zrozumienia drugiej strony. Tak wtedy na to patrzy\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Z drugiej strony, po czasie, te\u017c troch\u0119 ich rozumiem, bo czasami kto\u015b wyci\u0105gn\u0105\u0142 ich wypowied\u017a z kontekstu, jak z wywiadu z Iwa\u0144skim, w kt\u00f3rym pyta\u0142em go o powo\u0142anie do kadry (powo\u0142any zosta\u0142 Goli\u0144ski, a w domu zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie Iwan), a kto\u015b w Fakcie zrobi\u0142 z tego artyku\u0142, \u017ce Iwa\u0144ski oszala\u0142, bo domaga si\u0119 powo\u0142ania do kadry kosztem Goli\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Wysz\u0142a moja wspomniana nadgorliwo\u015b\u0107 i brak wyobra\u017ani, jak s\u0142owa zawodnika mog\u0105 odebra\u0107 inni. Wiele rzeczy \u0142atwiej oceni\u0107 z perspektywy czasu. Jak dzia\u0142asz na bie\u017c\u0105co, w szalonym tempie, to cz\u0119sto nie dostrzegasz takich pu\u0142apek.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Kontakt z dziennikarzami. Jak wsp\u00f3\u0142pracuje si\u0119 na linii klub &#8211; dziennikarze?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142o\u015bciowo oceniam to dobrze i mam nadziej\u0119, \u017ce druga strona podobnie. Stara\u0142em si\u0119 dziennikarzom przekazywa\u0107 jak najwi\u0119cej informacji, czy przez stron\u0119, czy przez telefon. Oczywi\u015bcie, jak to dziennikarze, szczeg\u00f3lnie ci z Wroc\u0142awia, mieli swoje sympatie i taki \u015bp. Andrzej Lewandowski, czy Pani Krysia, kt\u00f3ra robi zdj\u0119cia, raczej s\u0142abo ukrywali, \u017ce kibicuj\u0105 \u015al\u0105skowi.<\/p>\n\n\n\n<p>Albo Micha\u0142 Guz, kt\u00f3rego ceni\u0119, bo uwa\u017cam, \u017ce jest m\u0105drym facetem o szerokich horyzontach i z du\u017c\u0105 wiedz\u0105 o pi\u0142ce. Kiedy\u015b, po wygranej z Turem Turek w Polkowicach akurat przy mnie dzwoni\u0142 do redakcji i takim pogardliwym tonem m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, s\u0142uchaj. Lubinki wygra\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>No to ja w relacji z tego meczu z przek\u0105sem nawi\u0105za\u0142em do tych s\u0142\u00f3w. Mia\u0142em dobry kontakt z lokalnymi dziennikarzami, cho\u0107by Leszkiem Wspania\u0142ym, mia\u0142em \u015bwietne relacje cho\u0107by z Darkiem Le\u015bnikowskim ze Sportu, kapitalny i rzetelny facet.<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0105\u017ce si\u0119 z nim te\u017c fajna anegdota. Kiedy\u015b zrobi\u0142 wywiad do swojej gazety z trenerem Michniewiczem. By\u0142 to dobry materia\u0142, spyta\u0142em si\u0119, czy mo\u017ce mi wys\u0142a\u0107 plik tekstowy wraz ze zdj\u0119ciem trenera z dzie\u0107mi, a ja wrzuc\u0119 na stron\u0119 wraz z podaniem \u017ar\u00f3d\u0142a. Darek si\u0119 zgodzi\u0142, ja wrzuci\u0142em tekst, ale nie uda\u0142o mi si\u0119 za\u0142adowa\u0107 zdj\u0119cia \u2013 zadzwoni\u0142em do naszego admina strony z pro\u015bb\u0105, by dorzuci\u0142 fotk\u0119 do wywiadu i opisa\u0142. Min\u0119\u0142y chyba ze dwie godziny, akurat by\u0142em w poci\u0105gu do Gda\u0144ska, dzwoni Darek:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, cze\u015b\u0107. S\u0142uchaj, kto wrzuca\u0142 wywiad z Cze\u015bkiem na stron\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, ja. A co si\u0119 sta\u0142o? Nie poda\u0142em \u017ar\u00f3d\u0142a? Kurde, sorry, Darek, ju\u017c\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, nie. Nie chodzi mi o \u017ar\u00f3d\u0142o. Widzia\u0142e\u015b podpis pod zdj\u0119ciem Cze\u015bka?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; No, to we\u017a zobacz.<\/p>\n\n\n\n<p>Szybko odpali\u0142em komputer, wchodz\u0119 na stron\u0119, klikam na wywiad, patrz\u0119 na fotk\u0119, a tam podpis: (Trener Czes\u0142aw Michniewicz wraz z rodzin\u0105 podczas spaceru nad mo\u017cem)<\/p>\n\n\n\n<p>Trzeba by\u0142o szybko poprawia\u0107 \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pami\u0119ta Pan jak\u0105\u015b sytuacj\u0119, kiedy pomy\u015bla\u0142 \u201cKurde, teraz to mi si\u0119 dostanie\u201d?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Rzecz mia\u0142a miejsce w czasach, gdy decydowano o tym, czy spotkanie o Superpuchar Polski mi\u0119dzy Wis\u0142\u0105 Krak\u00f3w a Lechem Pozna\u0144 b\u0119dzie rozegrane na naszym stadionie. Decyzja ju\u017c w\u0142a\u015bciwie zapad\u0142a, konkretnie na szczeblu sponsorskim, my nie mieli\u015bmy tu nic do powiedzenia. No, ale nie mo\u017cna by\u0142o tego oficjalnie powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kibice si\u0119 w\u015bciekli, bo nie chcieli, \u017ceby fani \u015al\u0105ska, kt\u00f3rzy wtedy sympatyzowali z Wis\u0142\u0105, bawili si\u0119 w najlepsze na naszym obiekcie, tym bardziej \u017ce mieli dosta\u0107 ca\u0142\u0105 trybun\u0119 za bramk\u0105. Nasi obawiali si\u0119, \u017ce \u015al\u0105sk zniszczy nam stadion, czego dawali wyraz w komentarzach na zaglebie.org. Bardzo dosadnych komentarzach.<\/p>\n\n\n\n<p>Zadzwoni\u0142 do mnie dziennikarz z Krakowa, na marginesie bardzo dobry dziennikarz, Pan Piotr. Pyta mnie o ten mecz, czy my jako klub si\u0119 zgadzamy, wi\u0119c zacz\u0105\u0142em mu m\u00f3wi\u0107, jakie jest oficjalne stanowisko. Dziennikarz zacz\u0105\u0142 dopytywa\u0107 o reakcj\u0119 kibic\u00f3w, wi\u0119c m\u00f3wi\u0119 mu:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wie Pan, rozumiemy kibic\u00f3w, rozumiemy ich wzburzenie, widzimy te komentarze na \u201corgu\u201d, ale to m\u00f3wi\u0119 Panu nieoficjalnie, \u017ce ja, jako kibic, ich rozumiem.<\/p>\n\n\n\n<p>A tam by\u0142y takie komentarze, \u017ce udost\u0119pniaj\u0105c stadion \u015al\u0105skowi to tak, jakby\u015bmy oddali im \u017con\u0119 i tak dalej. Porozmawiali\u015bmy, powiedzia\u0142em mu, \u017ce je\u015bli chce pozna\u0107 g\u0142os fan\u00f3w, niech poczyta komentarze, \u017ce ja ich rozumiem, ale stanowisko klubu jest takie i takie. Nast\u0119pnego dnia przychodz\u0119 do pracy, jest rano, przed godzin\u0105 8, dzwoni telefon. Prezes Kozi\u0144ski. Z ca\u0142kowitym spokojem m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142uchaj\u2026 Jak b\u0119dziesz mia\u0142 chwil\u0119, podejd\u017a do mnie do gabinetu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ju\u017c id\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wchodz\u0119, prezes grzecznie prosi mnie, \u017cebym usiad\u0142, chwil\u0119 gadamy o \u017cyciu. W ko\u0144cu prezes m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Czyta\u0142e\u015b dzi\u015b gazety?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jeszcze nie mia\u0142em okazji.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A, to rzu\u0107 okiem \u2013 m\u00f3wi na ca\u0142kowitym spokoju i podsuwa mi pod nos Gazet\u0119 Wyborcz\u0105. A tam na ostatniej stronie wielki tekst o tym meczu wraz z moimi wypowiedziami, \u017ce \u2013 na przyk\u0142ad \u2013 to, \u017ce udost\u0119pnimy kibicom Wis\u0142y i \u015al\u0105ska stadion, to tak, jakby\u015bmy im oddali \u017con\u0119 i tak dalej. Przyznam szczerze, \u017ce zrobi\u0142o mi si\u0119 wtedy bardzo ciep\u0142o i do dzisiaj nie wiem, dlaczego wtedy nie ponios\u0142em z tego tytu\u0142u wi\u0119kszych konsekwencji, bo po drugiej stronie ulicy mocno si\u0119 gotowa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatecznie mecz, jak pami\u0119tamy, zosta\u0142 rozegrany bez wi\u0119kszych strat, ale we mnie ta sytuacja siedzia\u0142a d\u0142ugo, bardzo d\u0142ugo. Przekona\u0142em si\u0119 wtedy, \u017ce musz\u0119 w kontaktach z dziennikarzami jeszcze bardziej uwa\u017ca\u0107 na to, co m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1167\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-i-michac582-szczygiec582-w-sali-konferencyjnej.jpg\" alt=\"Wachnik i Micha\u0142 Szczygie\u0142 w sali konferencyjnej\" class=\"wp-image-1167\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik i Micha\u0142 Szczygie\u0142 w sali konferencyjnej. Zdj\u0119cie autorstwa Janusza Napi\u00f3rkowskiego<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Jak za Pana czas\u00f3w uk\u0142ada\u0142y si\u0119 kontakty na linii klub-miasto?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W tym temacie nie mam barwnych historii. Wiem, \u017ce za kadencji ka\u017cdego z prezes\u00f3w, z kt\u00f3rymi pracowa\u0142em, toczy\u0142y si\u0119 rozmowy na temat wsp\u00f3\u0142pracy, ale do wi\u0119kszych konkret\u00f3w nigdy nie dosz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce w momencie, gdy po kilkumiesi\u0119cznej przerwie wr\u00f3ci\u0142em do Zag\u0142\u0119bia, klub mia\u0142 bardzo napi\u0119t\u0105 sytuacj\u0119 z portalem Lubin.pl, czyli de facto z miastem. Pami\u0119tam, \u017ce chyba w pierwszy dzie\u0144 pracy przyjecha\u0142em do redakcji i zacz\u0105\u0142em ten temat \u201eprostowa\u0107\u201d. Uda\u0142o si\u0119 dogada\u0107 i do ko\u0144ca mojej pracy relacje by\u0142y bardzo dobre.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Przytoczy Pan par\u0119 ciekawych anegdot dotycz\u0105cych Zag\u0142\u0119bia?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie i mam nadziej\u0119, \u017ce nikt si\u0119 nie obrazi \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p>Barwne czasy to by\u0142a gra w I lidze, oczywi\u015bcie ta przymusowa, sezon 2008\/09. Je\u017adzili\u015bmy wtedy po r\u00f3\u017cnych miejscowo\u015bciach, gdzie nierzadko nie by\u0142o dost\u0119pu do internetu, a trzeba wiedzie\u0107, \u017ce w telewizji nie pokazywano w\u00f3wczas zaplecza Ekstraklasy. Pami\u0119tam, \u017ce pierwsze dwie kolejki by\u0142em na urlopie i dopiero jak wr\u00f3ci\u0142em do Polski, dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce w drugiej kolejce przegrali\u015bmy ze Stal\u0105 Stalowa Wola 0:1. By\u0142em zszokowany, czytaj\u0105c relacj\u0119 z meczu, pomy\u015bla\u0142em tylko:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O, kur\u2026 ze Stal\u0105 Stalowa Wola?!?!<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 szok, mnie, i nie tylko mnie, wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce zmieciemy lig\u0119. Przecie\u017c ledwie kolejk\u0119 wcze\u015bniej pokonali\u015bmy silny Widzew, naszego g\u0142\u00f3wnego rywala do awansu.<\/p>\n\n\n\n<p>W I lidze by\u0142o par\u0119 \u015bwietnych wyjazd\u00f3w. Z ka\u017cdego robi\u0142em relacj\u0119 live, do kt\u00f3rej wrzuca\u0142em przygotowane wcze\u015bniej anegdotki i ciekawostki. Pami\u0119tam, jak grali\u015bmy w Opalenicy Puchar Polski z miejscowym Remesem. Swoje stanowisko pracy, taki zwyk\u0142y stolik z plastikowym krzes\u0142em, mia\u0142em usytuowany dos\u0142ownie metr od linii boiska. Par\u0119 razy prawie oberwa\u0142em pi\u0142k\u0105, raz jeden z zawodnik\u00f3w gospodarzy prawie wjecha\u0142 we mnie w\u015blizgiem. By\u0142o cholernie zimno, ja mia\u0142em jak\u0105\u015b bluz\u0119, kurtk\u0119, kaptur, wygl\u0105da\u0142em jak jaki\u015b bezdomny z komputerem\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Po drugiej stronie boiska by\u0142a jaka\u015b budowa, robotnicy le\u017celi sobie na dachu i ogl\u0105dali mecz. Pami\u0119tam, \u017ce w tej relacji wrzuci\u0142em takie zdj\u0119cie, jak oni le\u017c\u0105 rozwaleni na tym dachu, troch\u0119 to ob\u015bmia\u0142em, na co gospodarze \u015bmiertelnie si\u0119 obrazili, pisz\u0105c p\u00f3\u017aniej na stronie o \u201ekosza\u0142kach \u2013 opa\u0142kach\u201d z Lubina.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>M\u00f3wi si\u0119 \u201cPierwsza liga to styl \u017cycia\u201d&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c wyjazd do Zabierzowa. Wyjazd o tyle ciekawy, \u017ce mecz by\u0142 chyba o 12, a ja, dzie\u0144 wcze\u015bniej, troch\u0119 \u201epop\u0142yn\u0105\u0142em\u201d w dyskotece Broadway, kt\u00f3ra by\u0142a wtedy w Lubinie. Z domu zgarn\u0105\u0142 mnie Krzysiek Mularczyk, ca\u0142\u0105 drog\u0119 spa\u0142em, wysiadamy na stadionie, a tam bia\u0142o. Dos\u0142ownie \u2013 bia\u0142o. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to by\u0142 dym z kie\u0142basek z grilla.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam mecz to by\u0142a jaka\u015b abstrakcja, wynik bezbramkowy, typowe spotkanie walki, ale relacja, jak\u0105 wtedy wykona\u0142em, przy pomocy Krzy\u015bka, kt\u00f3ry robi\u0142 mi cho\u0107by zdj\u0119cia z murawy, by\u0142a chyba najlepsza, jak\u0105 kiedykolwiek zrobi\u0142em. Pami\u0119tam, \u017ce zastanawiali\u015bmy si\u0119, co mogliby\u015bmy znale\u017a\u0107, jakby\u015bmy si\u0119 przeszli po murawie z wykrywaczem metalu, wrzucali\u015bmy zdj\u0119cie ich rzecznika, kt\u00f3ry wygl\u0105da\u0142 jak z sycylijskiej mafii, no, by\u0142o troch\u0119 prza\u015bnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dodam od razu, \u017ce to by\u0142 jedyny mecz, na kt\u00f3ry pojecha\u0142em po delikatnym elemencie zabawy dzie\u0144 wcze\u015bniej, co nie by\u0142o oczywi\u015bcie profesjonalne, ale te\u017c nie chc\u0119, \u017ceby kto\u015b pomy\u015bla\u0142, \u017ce je\u017adzi\u0142em tak na ka\u017cde spotkanie. Nie, to by\u0142a jednorazowa taka sytuacja.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c, \u017ce po tym szlagierze stali\u015bmy pod szatniami i jeden z naszych zawodnik\u00f3w, m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kurwa, co to za dru\u017cyna, co na dwadzie\u015bcia kolejek ma osiem bramek strzelonych i osiem straconych!<\/p>\n\n\n\n<p>I tak faktycznie by\u0142o, cho\u0107 ja sobie wtedy pomy\u015bla\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A co to za dru\u017cyna, kt\u00f3ra walczy o awans i z takimi og\u00f3rkami remisuje?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce wtedy nie powiedzia\u0142em tego na g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam wyjazd na mecz z Turem Turek, gdzie wa\u017cy\u0142y si\u0119 losy naszego awansu. Gdyby\u015bmy stracili punkty, by\u0142oby po awansie i kto wie, mo\u017ce po klubie, bo to by\u0142 taki czas, \u017ce finansowo Zag\u0142\u0119bie nie sta\u0142o dobrze i tak naprawd\u0119 byli\u015bmy pod \u015bcian\u0105 \u2013 albo Ekstraklasa, albo nic. W tym Turku to by\u0142 debiut trenera Lenczyka. Pami\u0119tam, \u017ce w przerwie meczu, przechodz\u0105c ko\u0142o naszych kibic\u00f3w, obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w ich stron\u0119 i powiedzia\u0142: \u201cPo\u0142owa do zmiany\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pojedynek do\u015b\u0107 szcz\u0119\u015bliwie wygrali\u015bmy, cho\u0107 ko\u0144czyli\u015bmy tak naprawd\u0119 w dziesi\u0105tk\u0119, bo kontuzji dozna\u0142 obro\u0144ca \u0141ukasz Jasi\u0144ski, kt\u00f3re ostatnie kilka minut meczu ku\u015btyka\u0142 na szpicy. Prezes Je\u017c, cz\u0142owiek, kt\u00f3remu cholernie zale\u017ca\u0142o na Zag\u0142\u0119biu, mia\u0142 po ko\u0144cowym gwizdku \u0142zy w oczach.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Kolega opowiada\u0142 mi te\u017c zabawn\u0105 anegdot\u0119, kt\u00f3ra mia\u0142a miejsce, jak zesp\u00f3\u0142 wraca\u0142 z Turka. Gdzie\u015b, chyba w Rawiczu, w \u015brodku nocy, nasz autokar mija\u0142 tak\u0105 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0119 wype\u0142nion\u0105 balami drewna. Trener Lenczyk, kt\u00f3ry przysypia\u0142 z przodu, tak spojrza\u0142 i podobno powiedzia\u0142 pod nosem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ooo. Taki sam autobus jak nasz.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Albo sezon mistrzowski. Jesie\u0144, mecz na Widzewie, wygrali\u015bmy 2:0. Ja mia\u0142em wtedy problemy ze wzrokiem, mia\u0142em wad\u0119 minusow\u0105 i traf chcia\u0142, \u017ce nie wzi\u0105\u0142em okular\u00f3w. Mecz ogl\u0105da\u0142em wi\u0119c, jak przez mg\u0142\u0119. Obok mnie trener Krzysztof Paluszek. Nagle akcja pod bramk\u0105 Widzewa, wszystko si\u0119 dzieje szybko, ja po\u0142owy nie widz\u0119, podanie, podanie, podanie i gol! Paluszek wstaje i krzyczy: Ale ich rozklepali! Ale ich rozklepali! Widzia\u0142e\u015b to? Widzia\u0142e\u015b??!!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzia\u0142em trenerze, super to zrobili!<\/p>\n\n\n\n<p>Tak naprawd\u0119 widzia\u0142em dopiero na skr\u00f3cie w internecie. Jak za\u0142o\u017cy\u0142em okulary. Ale akcja, przyznaj\u0119, palce liza\u0107 \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli chodzi o anegdoty, to musi si\u0119 znale\u017a\u0107 miejsce na Kobylin, cho\u0107 po tamtym meczu, jak siedzieli\u015bmy p\u00f3\u017aniej w kilka os\u00f3b w restauracji Memo, czu\u0142em si\u0119 upokorzony. Tak, jakbym to ja tam zagra\u0142. Do Kobylina pojechali\u015bmy z jakimi\u015b gad\u017cetami, kartami z zawodnikami, plakatami, kt\u00f3re rozdawali\u015bmy miejscowym kibicom. Po ko\u0144cowym gwizdku te dzieciaki, kt\u00f3re dosta\u0142y od nas owe karty, podchodzi\u0142y i rzucaj\u0105c tymi kartami, m\u00f3wi\u0142y:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Macie. We\u017acie to sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>W tamtym okresie zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 naprawd\u0119 fatalnie, Kobylin to by\u0142a taka czara goryczy. Chocia\u017c jeden z zawodnik\u00f3w opowiada\u0142 mi, \u017ce jeszcze przed sezonem przegrali\u015bmy sparing z jakim\u015b niemieckim zespo\u0142em, raczej nie z 1 lub 2 Bundesligi. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce pono\u0107 w przerwie meczu nasz sztab szkoleniowy przekazywa\u0142 pi\u0142karzom uwagi, a Niemcy\u2026 poszli na fajk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam te\u017c, jak z Kub\u0105 Jaroszem pojecha\u0142em na dwa dni na ob\u00f3z do Turcji. To by\u0142a przerwa zimowa w mistrzowskim, jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o, sezonie. Pracowa\u0142em tam a\u017c mi\u0142o, wrzuca\u0142em relacj\u0119 z ka\u017cdego treningu, zdj\u0119cia, wywiady. A hotel, cho\u0107 mia\u0142 pi\u0119\u0107 gwiazdek, by\u0142 s\u0142abo zaopatrzony w internet, wobec czego ca\u0142y czas dzia\u0142a\u0142em na modemie iplusa. Wracam do kraju, mija kilka dni. Dzwoni prezes Pietryszyn.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wacek, cho\u0107 do mnie na chwil\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Id\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Wchodz\u0119 do prezesa, on mi podsuwa taki papierek pod nos.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzia\u0142e\u015b rachunek za internet?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja patrz\u0119, patrz\u0119\u20262,5 tysi\u0105ca. Jezus Maria \u2013 my\u015bl\u0119. Wi\u0119cej ni\u017c moja pensja!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co, przestraszy\u0142e\u015b si\u0119?! Haha. Nie przejmuj si\u0119, dzieciaku. Dobra robota!<\/p>\n\n\n\n<p>Dla Roberta zawsze by\u0142em dzieciakiem. Facet by\u0142 starszy ode mnie bodaj o trzy lata, a mia\u0142 niesamowit\u0105 charyzm\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Albo historia, kt\u00f3r\u0105 opowiedzia\u0142 mi jeden z trener\u00f3w. Autentyczna, zupe\u0142nie nie mam podstaw, \u017ceby mu nie wierzy\u0107, cho\u0107 \u2013 zaznaczam \u2013 ja tego nie widzia\u0142em. On do\u015bwiadczy\u0142 osobi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnia kolejka sezonu mistrzowskiego. Dzie\u0144 przed arcywa\u017cnym meczem z Legi\u0105. Dru\u017cyna wychodzi na p\u0142yt\u0119 stadionu \u0141azienkowskiej na ostatni trening. Wraz z nimi, w pe\u0142nym treningowym rynsztunku, wspomniany przeze mnie magazynier. Trenerzy tak patrz\u0105 po sobie, w ko\u0144cu trener Michniewicz m\u00f3wi do jednego z nich:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; We\u017a id\u017a mu co\u015b powiedz. Niech on zejdzie z tego boiska.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten podchodzi i m\u00f3wi do magazyniera:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; S\u0142uchaj. Nie wyg\u0142upiaj si\u0119. Zejd\u017a z boiska, ludzie patrz\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie! Ja b\u0119d\u0119 tutaj trenowa\u0142! Z Wami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, no, cz\u0142owieku, we\u017a zejd\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie! Ja gram z Wami!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kurde, no zejd\u017a, tu s\u0105 dziennikarze!<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu magazynier zszed\u0142. Obra\u017cony. Odnalaz\u0142 si\u0119 po meczu, jak wjecha\u0142y szampany. Ja wiem, \u017ce to brzmi nieprawdopodobnie, sam tego nie widzia\u0142em, ale nie s\u0105dz\u0119, \u017ceby ten trener mnie ok\u0142ama\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Skoro ju\u017c przy trenerach jeste\u015bmy, to opowiem jeszcze o Franciszku Smudzie. Ju\u017c pomin\u0119 tu, jak Marcin Magda, przez przypadek, przed pierwsz\u0105 konferencj\u0105 Franza, otwieraj\u0105c drzwi do sekretariatu, podar\u0142 mu niechc\u0105cy marynark\u0119 \ud83d\ude09<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wiadomo, Smuda nie za bardzo lubi\u0142 si\u0119 z Leo Beenhakkerem. Kiedy\u015b Leo by\u0142 w Lubinie, albo mia\u0142 by\u0107, w ka\u017cdym razie mowa o meczu z Groclinem. Przyszykowali\u015bmy dla niego koszulk\u0119 Zag\u0142\u0119bia z jego nazwiskiem, kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 odebra\u0107, a \u017ce nie odebra\u0142, le\u017ca\u0142a p\u00f3\u017aniej u nas w biurze w szafie. I kiedy\u015b z Marcinem, chc\u0105c i\u015b\u0107 na salk\u0119 treningow\u0105 pogra\u0107 w pi\u0142k\u0119, zorientowali\u015bmy si\u0119, \u017ce jeden z nas nie ma rzeczy na zmian\u0119. Ju\u017c nie pami\u0119tam, czy ja, czy Marcin, ale chyba Marcin.<\/p>\n\n\n\n<p>Ubrali\u015bmy wi\u0119c t\u0119 koszulk\u0119 dla Leo i zeszli\u015bmy na d\u00f3\u0142. Gramy na tej salce jeden na jednego, nagle otwieraj\u0105 si\u0119 drzwi, wchodzi Smuda. Patrzy na mnie, na Marcina, na koszulk\u0119, na napis: Beenhakker i robi si\u0119 na twarzy purpurowy. Nie jestem w stanie opisa\u0107, jak\u0105 mia\u0142 min\u0119, ale na pewno nie za weso\u0142\u0105 \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1169\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-grajc485cy-w-pic582c499.jpg\" alt=\"Wachnik graj\u0105cy w pi\u0142\u0119\" class=\"wp-image-1169\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik graj\u0105cy w wolnej chwili w pi\u0142k\u0119. Zdj\u0119cie autorstwa Janusza Napi\u00f3rkowskiego<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u015awietnym facetem by\u0142 dla nas, biura prasowego, Piotrek \u015awierczewski, kt\u00f3ry nigdy nie odmawia\u0142 wywiadu. W pewnym momencie, a by\u0142o to w czasach gdy wszystko przegrali\u015bmy, nawet w Kobylinie, poprosi\u0142em Piotrka o rozmow\u0119 i te\u017c nie odm\u00f3wi\u0142. A wystawia\u0142 si\u0119 na strza\u0142 okrutnie. Moim zdaniem to \u015bwiadczy o jego klasie. Cho\u0107 po prawdzie, on ju\u017c nie musia\u0142 niczego udowadnia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Z Piotrkiem wi\u0105\u017ce si\u0119 te\u017c zabawna akcja, poniewa\u017c wsp\u00f3lnie z firm\u0105 Ecoren, kt\u00f3ra wtedy sponsorowa\u0142a dru\u017cyn\u0119 kobiec\u0105, ustalili\u015bmy, \u017ce nasi zawodnicy zagraj\u0105 z dziewczynami mecz treningowy. Zgodzi\u0142 si\u0119 Olek Ptak, Piotrek po namowach te\u017c. Jest godzina 16, Piotrek przyje\u017cd\u017ca do klubu wraz z jednym koleg\u0105, pi\u0142karzem. Oboje chyba nie zdawali sobie sprawy, \u017ce b\u0119d\u0105 grali z m\u0142odymi dziewczynkami, bo \u015awir nie wzi\u0105\u0142 ze sob\u0105 sprz\u0119tu, a kolega\u2026 kolega si\u0119 ubra\u0142 w najlepsze szaty, jak\u0105\u015b tak\u0105 marynark\u0119, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a jak francuski frak. Widocznie chcia\u0142 si\u0119 pokaza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Piotrkowi musieli\u015bmy napr\u0119dce organizowa\u0107 ciuchy, dosta\u0142 tak\u0105 czarn\u0105 koszulk\u0119 ze z\u0142otym herbem Zag\u0142\u0119bia i bia\u0142e spodenki. \u015awir, jakby to powiedzie\u0107, nie za\u0142o\u017cy\u0142 do nich majtek, tylko same spodenki. Ju\u017c po meczu podchodzi do nas, lekko zziajany i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ja pierdziele, Panowie! Ja pierdziele! Dobrze, \u017ce to koniec! Jak ja si\u0119 ba\u0142em! Jak ja si\u0119 ba\u0142em! Wszystko mi na dole lata\u0142o! Jak ja si\u0119 ba\u0142em, \u017ceby z jak\u0105\u015b z tych dziewczynek nie wej\u015b\u0107 w kontakt! Jeszcze bym j\u0105\u2026kurde\u2026no, wiecie. Jeszcze bym j\u0105 tam\u2026na dole\u2026czym\u015b uderzy\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>I jeszcze jedna historia, sytuacyjna, kt\u00f3ra mnie wtedy roz\u015bmieszy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Czwartek, tu\u017c przed meczem, o kt\u00f3rym ju\u017c m\u00f3wi\u0142em &#8211; z Turem Turek. Wci\u0105\u017c nie wiadomo, kto b\u0119dzie trenerem po Robercie Jonczyku. P\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Orest Lenczyk, cho\u0107 jeszcze rano prezes Je\u017c pyta\u0142 si\u0119 mnie, kogo bym wzi\u0105\u0142: Wernera Liczk\u0119, czy Jozefa Csaplara. W ka\u017cdym razie stoimy w szatni, jest kilku zawodnik\u00f3w, w tym Micha\u0142 Goli\u0144ski. Gadamy o tym, \u017ce jeszcze nie ma trenera, a nagle Golina z takim spokojem ni to pyta, ni stwierdza:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mo\u017ce oni nie wiedz\u0105, \u017ce my za dwa dni mecz mamy?<\/p>\n\n\n\n<p>Sytuacyjnie to by\u0142o mistrzostwo \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Czy rzecznik prasowy nie jest ci\u0105gle w pracy? Czy w prywatnych rozmowach lub spotkaniach musia\u0142 Pan uwa\u017ca\u0107 na to, co m\u00f3wi? Jak pogodzi\u0107 z tak\u0105 prac\u0105 \u017cycie rodzinne i prywatny czas?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Rzecznik prasowy jest ci\u0105gle w pracy i naprawd\u0119 nie ma w tym ani grama przesady.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak raz telefon dzwoni\u0142 mi o 7 rano \u2013 to by\u0142a tragiczna sytuacja, bo okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zmar\u0142a \u017cona trenera Bajora. Praca w Zag\u0142\u0119biu to by\u0142a w\u0142a\u015bciwie robota 24 godziny na dob\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Podam Ci kolejny przyk\u0142ad. By\u0142 taki mecz w Lubinie z Jagielloni\u0105, podczas kt\u00f3rego nasi kibice zrobili ma\u0142\u0105 rozr\u00f3b\u0119 w strefie gastronomicznej. Wjecha\u0142a ochrona, kilku naszych zatrzymali, zupe\u0142nie niepotrzebna akcja. Jestem ju\u017c w domu, godzina 23, nagle dzwoni nieznany numer. Odbieram, a tam jaki\u015b kibic prosi mnie o pomoc, bo go zawin\u0119li na komisariat i on nie wie, co robi\u0107. M\u00f3j numer znalaz\u0142 na stronie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiele razy zdarza\u0142o si\u0119 tak, \u017ce jak gdzie\u015b by\u0142em na mie\u015bcie, kto\u015b mnie zaczepia\u0142 i chcia\u0142 rozmawia\u0107 o pi\u0142ce, o Zag\u0142\u0119biu, cho\u0107 uwierz mi, to by\u0142a ostatnia rzecz, na kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em ochot\u0119. Ale nigdy nie odmawia\u0142em. Musia\u0142em te\u017c bardzo uwa\u017ca\u0107 na to, co m\u00f3wi\u0119 i stara\u0142em si\u0119 robi\u0107 to&nbsp; najlepiej, jak si\u0119 da. Powiedzie\u0107 tyle, \u017ceby kibic nie czu\u0142 si\u0119 zlekcewa\u017cony, ale nie na tyle du\u017co, \u017ceby si\u0119 wygada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja doskonale rozumia\u0142em fan\u00f3w, \u017ce chc\u0105 wiedzie\u0107, co si\u0119 dzieje w Zag\u0142\u0119biu, \u017ce si\u0119 interesuj\u0105, \u017ce chcieliby dowiedzie\u0107 si\u0119, kto b\u0119dzie trenerem, albo jakie b\u0119d\u0105 transfery, ale cz\u0119sto musia\u0142em lawirowa\u0107, bo by\u0142y rzeczy, o kt\u00f3rych powiedzie\u0107 zwyczajnie nie mog\u0142em. Lecz te\u017c nie mog\u0142em da\u0107 im odczu\u0107, \u017ce ich olewam. My\u015bl\u0119, \u017ce nie by\u0142o takiej sytuacji, \u017ce kto\u015b do mnie podszed\u0142 i poczu\u0142 si\u0119 zlekcewa\u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p>Praca w Zag\u0142\u0119biu to marzenie, ale te\u017c sporo wyrzecze\u0144. Ja przez p\u00f3\u0142tora roku pracy w klubie widzia\u0142em swojego syna raz na dwa tygodnie. Bardzo cz\u0119sto by\u0142o tak, \u017ce po jakim\u015b meczu, w Katowicach, czy Kielcach, w sobot\u0119, wsiada\u0142em w poci\u0105g, jecha\u0142em do Tr\u00f3jmiasta, a w poniedzia\u0142ek rano by\u0142em ju\u017c w klubie. Doskonale jednak wiedzia\u0142em, z czym to si\u0119 wi\u0105\u017ce, jak i to, \u017ce nie jest to zwyk\u0142a praca od 8 do 16.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Prosz\u0119 opowiedzie\u0107 o projekcie \u201eNasze Zag\u0142\u0119bie\u201d, wsp\u00f3\u0142pracy z Norbertem Matijczakiem oraz pisaniu dla zaglebie.org i stworzeniu programu meczowego.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O zaglebie.org ju\u017c m\u00f3wi\u0142em, wi\u0119c w\u0142a\u015bciwie nic nie ma ju\u017c do dodania jedynie poza tym, \u017ce to by\u0142 fantastyczny czas, \u015bwietny poligon do\u015bwiadczalny i, co by nie m\u00f3wi\u0107, przepustka do pracy najpierw w telewizji, a p\u00f3\u017aniej w Zag\u0142\u0119biu. Bardzo mocno ubolewam nad tym, \u017ce ta strona umar\u0142a, bo dzi\u0119ki Bogus\u0142awowi Milce i kilku zapale\u0144com, na przyk\u0142ad \u0141ukaszowi Szajnie, to by\u0142a kopalnia wiedzy i materia\u0142\u00f3w o Zag\u0142\u0119biu. To by\u0142o takie 90minut o Zag\u0142\u0119biu, przez wiele lat podstawowe \u017ar\u00f3d\u0142o wiedzy kibica Zag\u0142\u0119bia o klubie. Nieskromnie powiem, \u017ce moje przyj\u015bcie do klubu zmieni\u0142o rozk\u0142ad si\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Co si\u0119 tyczy Naszego Zag\u0142\u0119bia, to ta wsp\u00f3\u0142praca wysz\u0142a spontanicznie, zaproponowa\u0142 j\u0105 Norbert. Uwa\u017cam, \u017ce, jak na tamte czasy, sam program by\u0142 robiony bardzo profesjonalnie. My\u015bl\u0119, \u017ce wypada\u0142em na wizji ca\u0142kiem nie\u017ale, a Norbert by\u0142 naprawd\u0119 niez\u0142ym prowadz\u0105cym. Starali\u015bmy si\u0119, \u017ceby to, o czym m\u00f3wimy, by\u0142o jednocze\u015bnie rzetelne, ale te\u017c lekkostrawne, ciekawe. My\u015bl\u0119, \u017ce to by\u0142 \u015bwietny program, ale jak to w \u017cyciu bywa, kto\u015b w pewnym momencie uzna\u0142, \u017ce zrobi to lepiej i zar\u00f3wno mi, jak i Norbertowi podzi\u0119kowano.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1153\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-w-studiu.jpg\" alt=\"Wachnik w studiu\" class=\"wp-image-1153\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik w studiu<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce dw\u00f3jka nowych prowadz\u0105cych zaprosi\u0142a mnie jeszcze raz do studia, ale wida\u0107 by\u0142o, \u017ce to troch\u0119 na si\u0142\u0119. Ch\u0142opaki mieli ogromne ch\u0119ci, ale w starciu z rzeczywisto\u015bci\u0105 mocno polegli. \u0141atwiej si\u0119 ocenia wszystko z boku. NZ to by\u0142a \u015bwietna przygoda, cho\u0107 tak jak m\u00f3wi\u0142em we wcze\u015bniejszych pytaniach, kilku rzeczy wypowiedzianych na antenie, zbyt szczerych, \u017ca\u0142uj\u0119. Ludziom \u2013 z tego co wiem \u2013 to si\u0119 podoba\u0142o, bo to by\u0142o wyraziste, cho\u0107 oczywi\u015bcie zawsze znalaz\u0142 si\u0119 kto\u015b, kto mia\u0142 odmienne zdanie, zarzuca\u0142 czy mi, czy Norbertowi lansowanie siebie. Jestem w stanie to zrozumie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja, podobnie jak w pracy, podchodzi\u0142em do tego z ca\u0142ym sercem, cho\u0107 \u2013 z perspektywy czasu \u2013 chyba troch\u0119 za bardzo na luzie. Nie, \u017ce nieprofesjonalnie \u2013 po prostu w takich programach, zw\u0142aszcza jak jeste\u015b pracownikiem klubu, musisz si\u0119 czasami gry\u017a\u0107 w j\u0119zyk, czego ja jednak nie robi\u0142em. Uwa\u017cam jednak, \u017ce ani wcze\u015bniej, ani p\u00f3\u017aniej nikt nie zrobi\u0142 czego\u015b podobnego. My z Norbertem znakomicie si\u0119 uzupe\u0142niali\u015bmy i nakr\u0119cali\u015bmy, g\u0142owy ca\u0142y czas pracowa\u0142y i, opr\u00f3cz NZ, robili\u015bmy te\u017c inne rzeczy, cho\u0107by wspomnian\u0105 ju\u017c Wkr\u0119tk\u0119. Efekt by\u0142 jednak taki, \u017ce w pewnym momencie by\u0142o nas wsz\u0119dzie za du\u017co, a oba programy zosta\u0142y zdj\u0119te.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b, bogatszy o te do\u015bwiadczenia, cho\u0107 \u017ale to dla mnie zabrzmi, podchodzi\u0142bym do tego inaczej, bardziej profesjonalnie. Mam na my\u015bli to, \u017ce decyduj\u0105c si\u0119 na Nasze Zag\u0142\u0119bie, na pewno nie zdecydowa\u0142bym si\u0119 na taki program jak Wkr\u0119tka, kt\u00f3ry by\u0142 \u015bwietny, ale kt\u00f3ry troch\u0119 deprecjonowa\u0142 moj\u0105 rol\u0119 jako eksperta. Bo widz mia\u0142 prawo mie\u0107 mieszane odczucia \u2013 w\u0142\u0105cza telewizje, Wachnik m\u00f3wi powa\u017cnie o pi\u0142ce, a za chwil\u0119, w innym programie, robi sobie jaja. Po latach uczciwie przyznaj\u0119, \u017ce nie wygl\u0105da\u0142o to do ko\u0144ca powa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym niemniej, uwa\u017cam Nasze Zag\u0142\u0119bie za \u015bwietn\u0105 przygod\u0119. I powt\u00f3rz\u0119 \u2013 czego\u015b takiego ju\u017c nie ma i pr\u0119dko nie b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Sk\u0105d czerpa\u0142 Pan wiedz\u0119 na temat klubowej historii?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3wnie z gazet. W czasach mojego dzieci\u0144stwa to by\u0142a przede wszystkim Pi\u0142ka No\u017cna, lata temu kapitalna gazeta, kopalnia wiedzy. Mia\u0142em ten zaszczyt, \u017ce kilku dziennikarzy, kt\u00f3rych artyku\u0142ami si\u0119 zaczytywa\u0142em, pozna\u0142em i, cho\u0107 zabrzmi to nieskromnie, moja wiedza mocno im zaimponowa\u0142a. Dlatego troch\u0119 \u015bmieszy\u0142o mnie to, jak mi kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 zarzuci\u0107, \u017ce nie znam si\u0119 na pi\u0142ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam tak\u0105 sytuacj\u0119 z obozu w Turcji, jak siedzieli\u015bmy z Dyrektorem Jaroszem, trenerem Michniewiczem i kim\u015b jeszcze przy stoliku. Ja siedzia\u0142em cichutko, troch\u0119 speszony, toczy\u0142a si\u0119 jaka\u015b dyskusja o lidze angielskiej. I w ko\u0144cu, ju\u017c nie pami\u0119tam, o co chodzi\u0142o, wtr\u0105ci\u0142em si\u0119 do rozmowy, opowiadaj\u0105c o takim tureckim pi\u0142karzu, Tayfunie Korkucie. Trener zrobi\u0142 wielkie oczy:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O! Pan si\u0119 zna na pi\u0142ce!<\/p>\n\n\n\n<p>No, zna\u0142em si\u0119 \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p>Za dzieciaka bardzo cz\u0119sto bywa\u0142em na stadionie, stara\u0142em si\u0119 rozmawia\u0107 z pi\u0142karzami, niekt\u00f3rzy podchodzili do nas, dzieciak\u00f3w, \u017cyczliwie. To by\u0142y \u015bwietne czasy i wspomnienia. Pami\u0119tam jak zim\u0105, chyba za trenera Topolskiego, grali\u015bmy sparing z takim klubem Vart\u0105\/Start Namys\u0142\u00f3w, a jaki\u015b ch\u0142opak od nich przekonywa\u0142, \u017ce oni maj\u0105 bogatego sponsora i za chwil\u0119 b\u0119d\u0105 mistrzami Polski. Co mog\u0142o p\u00f3j\u015b\u0107 nie tak? \ud83d\ude09<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u00c0 propos sparing\u00f3w. Pami\u0119tam, \u017ce kiedy\u015b z kolegami z dru\u017cyny mieli\u015bmy ogl\u0105da\u0107 jakich\u015b mecz sparingowy Zag\u0142\u0119bia, ju\u017c nie pami\u0119tam z kim. W hotelu Interferie by\u0142 telefon, kt\u00f3ry niby normalnie dzia\u0142a\u0142, ale jak nie wrzuci\u0142e\u015b do niego monety, to co rusz przerywa\u0142o rozmow\u0119. My nie mieli\u015bmy monet. No, ale nic, jeden ch\u0142opak dzwoni do domu i m\u00f3wi:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mamo! Wr\u00f3c\u0119 p\u00f3\u017aniej, bo jest sparing!<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cooo??!! Gdzie si\u0119 pali?!! GDZIE SI\u0118 PALI?!?!?!<\/p>\n\n\n\n<p>Bywa\u0142o tak, \u017ce na stadionie byli\u015bmy dzie\u0144 w dzie\u0144. Na ka\u017cdym treningu. Pami\u0119tam jak nowy zawodnik, Andrzej Jaskot, da\u0142 nam swoje zdj\u0119cie z autografem. Jak swoje zdj\u0119cia wydrukowane na drukarce rozdawa\u0142 Jacek Cyzio. Albo jak poszli\u015bmy do hotelu Interferie, gdzie spali zawodnicy Wis\u0142y Krak\u00f3w, a to by\u0142o jeszcze przed er\u0105 Bogus\u0142awa Cupia\u0142a. W Wi\u015ble nie grali wtedy Frankowski, Kosowski, czy \u017burawski, ale Marcin Pasionek, Jaros\u0142aw Giszka, czy Stanis\u0142aw Owca. Wis\u0142a by\u0142a biednym klubem, dlatego jak poprosili\u015bmy ich zawodnik\u00f3w o pami\u0105tki, to Ci zbaranieli. Nie wiedzieli, co nam powiedzie\u0107. W ko\u0144cu rezerwowy bramkarz, Mucharski, m\u00f3wi do nas:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie wiem, co mo\u017cemy Wam da\u0107\u2026Mo\u017ce kondony?<\/p>\n\n\n\n<p>Sponsorem Wis\u0142y by\u0142a wtedy firma Unimil \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>***<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam jak Rados\u0142aw Jasi\u0144ski, z kt\u00f3rym robi\u0142e\u015b \u015bwietny wywiad, wstawi\u0142 si\u0119 kiedy\u015b za nami, bowiem porz\u0105dkowym nie by\u0142o w smak, \u017ce dzieci kr\u0119c\u0105 si\u0119 ko\u0142o klubu. Cz\u0119sto puszczali na nas\u2026psy. Serio, na dzieci wypuszczali psy i raczej nie by\u0142y to kundelki. I jeden raz, gdy str\u00f3\u017c znowu si\u0119 do nas przyczepi\u0142, akurat jecha\u0142 Pan Radek, kt\u00f3ry stan\u0105\u0142 w naszej obronie. Wielkie dzi\u0119ki, Panie Rados\u0142awie!<\/p>\n\n\n\n<p>Albo jak przyjechali do Lubina Brazylijczycy, Wanderlei Nequinho i Rodrigo Macarao. To by\u0142y, tak po prawdzie, pi\u0142karskie og\u00f3rki, ale my, dzieciaki, wtedy o tym nie wiedzieli\u015bmy. Nie by\u0142o internetu, \u017ceby ich prze\u015bwietli\u0107. Dla Nas to byli wirtuozi pi\u0142ki, bo przecie\u017c Brazylijczycy, powa\u017cni pi\u0142karze. Tym bardziej \u017ce oni opowiadali nam, \u017ce grali w Atletico Paranaense Coritiba wsp\u00f3lnie z Krzysztofem Nowakiem i Mariuszem Piekarskim, pokazywali jakie\u015b albumy ze zdj\u0119ciami.<\/p>\n\n\n\n<p>Brazylijczyk\u00f3w zapami\u0119ta\u0142em z tego, \u017ce wymienili\u015bmy si\u0119 z nimi koszulkami, jak r\u00f3wnie\u017c z tego, \u017ce bardzo chcieli, \u017ceby\u015bmy my, dzieciaki, kupili im\u2026 cukierki. Jeden z nich, Macarao, jak kt\u00f3rego\u015b dnia przyszli\u015bmy bez s\u0142odyczy, to si\u0119 na nas obrazi\u0142. Za\u015b ostatniego dnia przed ich wyjazdem spotkali\u015bmy tych as\u00f3w ko\u0142o przej\u015bcia podziemnego ko\u0142o stadionu, jak szli z jakimi\u015b dziewczynami i\u2026 telewizorami.<\/p>\n\n\n\n<p>Za dzieciaka kupowa\u0142o si\u0119 wszystko, co tylko by\u0142o zwi\u0105zane z Zag\u0142\u0119biem, a trzeba wiedzie\u0107, \u017ce materia\u0142y o naszym klubie to by\u0142a rzadko\u015b\u0107. Jak w Pi\u0142ce No\u017cnej, w rubryce 90minut, by\u0142 wywiad z naszym zawodnikiem, w dodatku z plakatem, to by\u0142o \u015bwi\u0119to. P\u00f3\u017aniej, w dobie internetu, tych informacji by\u0142o coraz wi\u0119cej i wi\u0119cej. Ja ch\u0142on\u0105\u0142em wszystko, zar\u00f3wno o Zag\u0142\u0119biu, jak i o samej lidze. Efekt tego jest taki, \u017ce do dzi\u015b jestem w stanie wymieni\u0107 wielu zawodnik\u00f3w z lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych, nawet tych najbardziej absurdalnych, a zdarza si\u0119, \u017ce nie kojarz\u0119 tych, kt\u00f3rzy graj\u0105 w lidze obecnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zreszt\u0105, po odej\u015bciu z klubu znacznie zmala\u0142o moje zainteresowanie lig\u0105 i pi\u0142k\u0105. Losy Zag\u0142\u0119bia oczywi\u015bcie \u015bledz\u0119, ale ju\u017c bez wi\u0119kszego ci\u015bnienia. W \u017caden spos\u00f3b nie wypytuj\u0119 brata o to, co si\u0119 dzieje w klubie, cho\u0107 wiem, \u017ce to brzmi nieprawdopodobnie. Ale tak faktycznie jest. Nie chc\u0119 mu zawraca\u0107 g\u0142owy, nie chc\u0119, \u017ceby si\u0119 p\u00f3\u017aniej musia\u0142 t\u0142umaczy\u0107, \u017ce niby co\u015b mi powiedzia\u0142 i tak dalej.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1171\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-z-bratem.png\" alt=\"Wachnik z bratem\" class=\"wp-image-1171\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik z bratem Markiem na stadionie Zag\u0142\u0119bia Lubin<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p><strong>Czy ci\u0119\u017cko jest pogodzi\u0107 swoj\u0105 prac\u0119 z oczekiwaniami kibic\u00f3w? Nie by\u0142 Pan czasem mi\u0119dzy m\u0142otem a kowad\u0142em?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Praca rzecznika, pod warunkiem, \u017ce chcesz by\u0107 dobrym rzecznikiem, to takie balansowanie na linie. Ka\u017cdy od Ciebie czego\u015b oczekuje, a czasami niekt\u00f3rzy zapominaj\u0105, \u017ce jeste\u015b\u2026tylko rzecznikiem prasowym.<\/p>\n\n\n\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce ze swojej roli wywi\u0105zywa\u0142em si\u0119 najlepiej, jak potrafi\u0142em. Nie zawsze tak, jak bym chcia\u0142, bowiem pope\u0142ni\u0142em sporo b\u0142\u0119d\u00f3w wynikaj\u0105cych z emocji, czy braku do\u015bwiadczenia, ale na pewno zrobi\u0142em te\u017c dla klubu mn\u00f3stwo dobrych rzeczy. Mam nadziej\u0119, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 kibic\u00f3w wspomina mnie wy\u0142\u0105cznie dobrze, cho\u0107 od mojej pracy w Zag\u0142\u0119biu min\u0119\u0142o ju\u017c dziesi\u0119\u0107 lat, tak naprawd\u0119 szmat czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnio bardzo mocno si\u0119 zdziwi\u0142em, jak w sklepie w Mostach pod Gdyni\u0105 jeden kibic mnie rozpozna\u0142 \u2013 by\u0142em w niema\u0142ym szoku, a\u017c nie wiedzia\u0142em, co powiedzie\u0107. Je\u015bli ten Pan to czyta, bardzo serdecznie pozdrawiam.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Co Pan teraz robi? Dlaczego odszed\u0142 Pan z klubu?<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Od ponad o\u015bmiu lat pracuj\u0119 jako marketingowiec w najbardziej znanej w Tr\u00f3jmie\u015bcie kr\u0119gielni. \u015awietna praca, wspaniali ludzie, wiele pomys\u0142\u00f3w, kt\u00f3re realizowa\u0142em w Zag\u0142\u0119biu, zaszczepi\u0142em, i to z powodzeniem, tutaj. Bardzo sobie t\u0119 prac\u0119 ceni\u0119 i bardzo przypomina mi ona to, co robi\u0142em w Zag\u0142\u0119biu, cho\u0107 mam tu na my\u015bli g\u0142\u00f3wnie planowanie akcji marketingowych. Tutaj raczej nie prowadz\u0119 konferencji prasowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Lubi\u0119 kontakt z lud\u017ami, dlatego cz\u0119sto mo\u017cna mnie spotka\u0107 w klubie U7 w Gdyni, co zdarzy\u0142o si\u0119 niedawno kibicom Zag\u0142\u0119bia, kt\u00f3rzy przyjechali na mecz z Ark\u0105. Raczej si\u0119 nie spodziewali, \u017ce by\u0142y rzecznik przyniesie im piwko \u2013 Pan\u00f3w serdecznie pozdrawiam.<\/p>\n\n\n\n<p>Natomiast, je\u015bli chodzi o moje odej\u015bcie z Zag\u0142\u0119bia. Nie ukrywa\u0142em tego w\u00f3wczas i nie inaczej odpowiem teraz, chodzi\u0142o o sprawy rodzinne. M\u00f3j syn mia\u0142 prawie dwa lata, a ja widywa\u0142em go sporadycznie. To by\u0142 g\u0142\u00f3wny pow\u00f3d. By\u0142y te\u017c pomniejsze, zwi\u0105zane z moj\u0105 prac\u0105, bowiem w pewnym momencie czu\u0142em, \u017ce co\u015b si\u0119 wypali\u0142o. Stara\u0142em si\u0119 dawa\u0107 z siebie wszystko, co najlepsze, ale te\u017c \u2013 nie ukrywam tego \u2013 by\u0142em troch\u0119 zm\u0119czony. Mia\u0142em to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce pracowa\u0142em w wi\u0119kszo\u015bci z fantastycznymi lud\u017ami. I cho\u0107 by\u0142o wiele trudnych sytuacji, kt\u00f3re nawet tutaj opisa\u0142em, a kt\u00f3re s\u0105 jedynie u\u0142amkiem tego, jak faktycznie by\u0142o, to z pracy w Zag\u0142\u0119biu mam wy\u0142\u0105cznie dobre wspomnienia.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image alignnone size-full wp-image-1150\"><figure class=\"aligncenter\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/krzysztofkostka.files.wordpress.com\/2020\/03\/wachnik-z-synem.jpg\" alt=\"Wachnik z synem\" class=\"wp-image-1150\"\/><figcaption>Wac\u0142aw Wachnik z synem<\/figcaption><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p>Przecie\u017c kilka miesi\u0119cy po moim rozpocz\u0119ciu przygody z klubem zdobyli\u015bmy Mistrza Polski! Nie zawsze wszystko uk\u0142ada\u0142o si\u0119 tak, jak chcia\u0142em. Pewnych rzeczy nie rozumia\u0142em i nie rozumiem do dzisiaj, ale po tych dziesi\u0119ciu latach, gdy emocje ju\u017c opad\u0142y, podchodz\u0119 do tego na wi\u0119kszym luzie. Co\u015b czemu\u015b zawsze s\u0142u\u017cy. My\u015bl\u0119, \u017ce by\u0142em rzecznikiem prasowym, kt\u00f3ry do pracy podchodzi\u0142 z sercem, ale wiem te\u017c, \u017ce w wielu sytuacjach zabrak\u0142o mi do\u015bwiadczenia i ch\u0142odnej g\u0142owy. Tyle \u017ce do tego doszed\u0142em ju\u017c po fakcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pewno ka\u017cdemu z trzech prezes\u00f3w, z kt\u00f3rymi pracowa\u0142em, chcia\u0142bym podzi\u0119kowa\u0107 za zaufanie i za dan\u0105 szans\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce swoj\u0105 prac\u0105 im si\u0119 za to odwdzi\u0119czy\u0142em, ale to dzia\u0142a w dwie strony &#8211; bardzo wiele zawdzi\u0119czam zar\u00f3wno im, jak i samemu klubowi. To by\u0142y niezapomniane cztery lata. Czasami jeszcze mi si\u0119 \u015bni, \u017ce pracuj\u0119 w Zag\u0142\u0119biu i rozwi\u0105zuje trudne sytuacje \ud83d\ude0a<\/p>\n\n\n\n<p><strong>post scriptum<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wiem, \u017ce po lekturze tego wywiadu sporo os\u00f3b mo\u017ce mie\u0107 wra\u017cenie, \u017ce jest on do\u015b\u0107 gorzki, przepe\u0142nionymi \u017calami czy pr\u00f3b\u0105 usprawiedliwienia. Nic bardziej mylnego! To by\u0142 celowy zabieg z mojej strony. Chc\u0119 bowiem zmusi\u0107 czytelnika do refleksji, \u017ceby ka\u017cdy zobaczy\u0142, z czym ta praca si\u0119 wi\u0105\u017ce, z jakimi sytuacjami, czy wyborami. Albowiem nie raz spotka\u0142em si\u0119 z sugesti\u0105, \u017ce praca rzecznika jest w gruncie rzeczy bardzo przyjemna, \u017ce tak naprawd\u0119 niewiele robisz, kawkujesz sobie z pi\u0142karzami, czy trenerami. Owszem, zdarza\u0142y si\u0119 osoby, kt\u00f3re w ten spos\u00f3b pracowa\u0142y, w\u00f3wczas ich praca przebiega w\u0142a\u015bciwie bezkolizyjnie. Ja tak nie potrafi\u0142em. Chcia\u0142em zostawi\u0107 co\u015b po sobie i mam nadziej\u0119, \u017ce mi si\u0119 to uda\u0142o <img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/static.xx.fbcdn.net\/images\/emoji.php\/v9\/t4c\/1\/16\/1f642.png\" alt=\"\ud83d\ude42\"> A poza tym, ostatnio zosta\u0142a opublikowana tutaj rozmowa z rzecznikiem obfituj\u0105ca w blaski i peany. Ja, zgodnie z rad\u0105 redaktora Janusza Atlasa, nie chcia\u0142em opowiada\u0107,\u017ce pies pogryz\u0142 Pana. I dlatego rzuci\u0142em troch\u0119 cienia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wac\u0142aw Wachnik ur. 1 grudnia 1983 roku. Od sierpnia 2006 do grudnia 2008 pracowa\u0142 w Zag\u0142\u0119biu Lubin w charakterze specjalisty ds Public Relations, natomiast od kwietnia 2009 do ko\u0144ca grudnia&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1558,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-1559","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wywiady"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1559","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1559"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1559\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1641,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1559\/revisions\/1641"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1558"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1559"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1559"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.zaglebiak.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1559"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}